Pinned Tweet
Replying to @comein1specchio
In primavera,i meli cidoni
irrorati dalle correnti dei fiumi,
là dov'è il giardino inviolato
delle Vergini e i fiori della vite,
che crescono sotto i tralci ombrosi,
ricchi di gemme, germogliano.Per me Eros
in nessuna stagione si posa.
Ah,il topos primaverile e i lirici greci🌸
Please pray for Colton C this morning as he goes into surgery again.
After days on a ventilator, scans show he still needs diaphragm repair. High bleeding risk from lung vessels, but doctors tried everything else first. Surgery is the only option left.
Padre Pio ti affido mio papà Raffaele e tutti gli ammalati che in questo momento soffrono, insieme alle loro famiglie. Intercedi amato Padre Pio. ❤❤🙏🏼
Padre Pio e il mistero dell'eterno presente: la preghiera che raggiunge anche il passato.
"Nel 1946 un medico molto vicino e amico di Padre Pio ricevette la lettera di una signora che aveva una figlia gravemente malata. La ragazza, nel fiore degli anni, era ridotta pelle e ossa e sembrava che nessuno potesse salvarla. La madre pregava il medico di raccomandarla a Padre Pio e di chiedergli la sua benedizione per la figlia. Il medico ne parlò a Padre Pio.
Gli disse: Devo leggerle una lettera. Ma il Padre rispose: Me la leggi un'altra volta. Adesso non ho tempo. Il medico dovette partire e al ritorno pensò: Devo leggere la lettera a Padre Pio. Quella stessa sera andò da lui. Gli lesse la lettera e Padre Pio disse: Fiat, volendo dire che bisognava compiere la volontà di Dio.
Quando la madre aveva scritto la lettera, la ragazza era ancora in vita. Il medico pensò che forse la ragazza fosse morta o che ormai le preghiere non servissero più. Ma Padre Pio gli spiegò:
«Non sai che posso pregare adesso per la buona morte del mio bisnonno? Te lo spiego con un esempio. Noi due moriamo e, per la bontà di Dio e la sua misericordia, restiamo cento anni in purgatorio. Durante questi anni nessuno si ricorda di noi né fa celebrare una Messa per noi. Passano cento anni e qualcuno si ricorda di far celebrare una Messa per Padre Pio e per il dottore».
Poiché per Dio non esistono né passato né futuro e tutto è un eterno presente, quella Messa celebrata dopo cento anni di purgatorio Dio l'ha tenuta presente al momento della morte. E c'è un fatto interessante: quello stesso giorno il medico tornò a casa e sua moglie gli mostrò una lettera della madre della ragazza, che lo ringraziava per averne parlato a Padre Pio, perché la figlia aveva cominciato a migliorare."
Alessio Parente, Padre Pio e le anime del purgatorio, Ed. Padre Pio da Pietrelcina, San Giovanni Rotondo 2022, pp. 103-104.
«Il arrive quelquefois que, dans nos prières, il nous semble que le Seigneur ne veuille pas nous prêter l’oreille; malgré cela, continuons toujours de prier et d’espérer! En agissant ainsi, nous obtiendrons du Seigneur tout ce que nous voudrons.»
Saint Alphonse de Liguori
Grazie a tutti i cari fratelli che stanno pregando per mio papà Raffaele, affinché possa sconfiggere questo tumore aggressivo. Vi supplico la mia famiglia ha bisogno di preghiere, prego anche io per tutti voi nel Santo Rosario. Il Signore vi renda merito di tutto.🙏🏼❤
Fireflies in June ✨ retweeted
يا مريم العذراء، يا حالّة العقد، ضعي يديكِ الحنونتين على حياتي، وحلّي كل عقدة تعيق طريقي. افتحي أمامي أبواب الرزق والفرج، وأبعدي عن عائلتي كل شرّ وهمّ. امنحينا السلام والبركة والرجاء.
يا مريم، صلّي لأجلنا. آمين
Fireflies in June ✨ retweeted
«Tout ce que vous demanderez avec foi par la prière, vous le recevrez.»
Matthieu 21:22
Davide caro, prega per tutti i noi. Ti raccomando le famiglie, i giovani, i peccatori e tutti i papà.❤🙏🏼
Jeśli ja mogę być szczęśliwy, to dlaczego ty nie możesz? Dzisiaj rocznica urodzin zmarłego w opinii świętości nastolatka z Rzymu - David Buggi (1999-2017).
David Buggi przyszedł na świat 6 listopada 1999 roku w Rzymie, w rodzinie głęboko zakorzenionej w wierze – jego rodzice, Diana i Marco, oboje pielęgniarze, zatroszczyli się o to, by już od najmłodszych lat otoczyć go atmosferą modlitwy, uczciwości i codziennego uczestnictwa we Mszy Świętej . Był pierwszym z trójki dzieci — był pogodny, ciekawski i pełen życia. Od wczesnej młodości ujawniał naturalną inteligencję, zacięcie do pytań i jasne poczucie wartości. Uwielbiał sport, szczególnie grę w hokeja podwodnego – trenował i doceniano go do tego stopnia, że został powołany do włoskiej reprezentacji młodzieżowej .
W pewnym okresie życia zaczął odczuwać wewnętrzne rozdarcie. Jak wielu młodych ludzi, przeżywał moment duchowego znużenia, odsunął się od sakramentów, od modlitwy. Z pozoru szedł zwyczajną drogą młodzieńczego dystansu wobec wiary. Ale coś w nim krzyczało — nie zadowalał się powierzchownością. Pewnego dnia otworzył Biblię. Trafił na Księgę Judyty, a jego wzrok zatrzymał się na słowach, które przyjął jako osobiste wezwanie: zostać przy Bogu, być wiernym, wytrwać. To był moment łaski, milczącego przełomu, który dopiero później miał zaowocować pełnym oddaniem.
W wieku 16 lat zaczęły się pierwsze objawy choroby. Ból w nodze, początkowo lekceważony, potem rezonans, badania, rosnący niepokój. Diagnoza spadła jak grom: osteosarcoma, złośliwy nowotwór kości, już w zaawansowanym stadium. Nie tylko noga — płuca również zostały zaatakowane. Dla chłopca, który dopiero co wkraczał w życie, była to wieść zdolna zmiażdżyć wszelką nadzieję. Na początku reagował jak każdy: strachem, buntem, pytaniem o sens. Wypowiadał gorzkie zdania: „Po co się modlić, skoro Bóg i tak nie robi tego, czego proszę?”. Ale jego serce nie pozostało zamknięte.
Pewnej nocy, w szpitalu, wziął do ręki różaniec. Zaczął się modlić — nie z obowiązku, ale z głębi duszy. I w tej cichej walce, kiedy wszyscy spali, a on leżał w bólu, przyszła radość. Niespodziewana, jak strumień światła. Płakał przez pół godziny. Sam potem wspominał, że nie potrafił tego wyjaśnić inaczej, niż jako działanie Ducha Świętego. Od tamtej chwili wszystko się zmieniło.
Oddał Bogu swoją chorobę. Nie modlił się już o cud uzdrowienia, lecz o siłę, by nie stracić pokoju. Powiedział Bogu: „Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie”. Zaczął uczestniczyć codziennie we Mszy Świętej, przystępował do Komunii, spowiadał się, wchodził w głębię modlitwy. A przy tym — nie odizolował się. Był nadal obecny dla przyjaciół, żartował, rozmawiał, modlił się za innych. Zaskakiwał pogodą ducha. Mówił, że ofiaruje swoje cierpienie za młodych, którzy się pogubili — uzależnionych, poranionych, tych, którzy nie wierzą, że są kochani.
Gdy choroba postępowała, a jego ciało zaczynało się poddawać, on sam stawał się coraz bardziej duchowo przejrzysty. Mimo ogromnego bólu, który w pewnym momencie odebrał mu mowę, prosił, by do jego pokoju przyprowadzano rówieśników. Chciał, by rozmawiali z księdzem, by skorzystali z sakramentów. Kiedy wychodzili, sam modlił się za każdego z nich, po kolei. Ostatnie godziny jego życia były misją — duchową służbą na granicy życia i śmierci.
Zmarł 18 czerwca 2017 roku, w uroczystość Bożego Ciała, co wielu jego bliskich odczytało jako znak szczególnej bliskości z Eucharystycznym Chrystusem. Na pogrzeb przyszły tłumy — młodzi, rodziny, kapłani. Atmosfera nie była smutna. Dominowała cisza pełna światła, jakby obecność Boga spoczęła nad tym, co się wydarzyło. Jeden z celebransów powiedział wtedy: „Oddał swoje życie za zbawienie dusz”. To nie była retoryka, ale rzeczywistość wyczuwalna sercem.
David pozostawił po sobie duchowy testament. W jednym z nagrań, które jeszcze przed śmiercią przesłał wspólnocie, mówił: „To był najpiękniejszy rok mojego życia”. Człowiek śmiertelnie chory, który wypowiada takie słowa, to świadectwo, którego nie sposób zignorować. Jego zdanie: „Jeśli ja mogę być szczęśliwy, to dlaczego ty nie możesz?” – pozostało jak echo. Dziś powtarzają je młodzi, którzy dzięki jego historii wrócili do sakramentów, pojednali się z rodziną, odnaleźli sens. Wyświetl mniej
Obecnie wokół historii i osoby Davida gromadzi się grupa, która dba o pamięć i pielęgnuje przekonanie o jego cnotach i świętości. To najważniejszy element przed oficjalnym rozpoczęciem procesu kanonicznego.
Fireflies in June ✨ retweeted
No fue casualidad que leyeras esto hoy:
Tu familia será bendecida, y no habrá más tristeza en tu casa.
Fireflies in June ✨ retweeted
Não foi por acaso que você leu isso hoje:
Zacarias 8:13 diz:
"Sua família será abençoada, e não haverá mais tristeza em sua casa"
Fireflies in June ✨ retweeted
☀️ - PENSIERI DI SAN PIO PER OGNI GIORNO... 07 novembre
Anche voi - medici - siete venuti al mondo, come sono venuto io, con una missione da compiere. Badate: vi parlo di doveri in un momento in cui tutti parlano di diritti... Voi avete la missione di curare il malato; ma se al letto del malato non portate l'amore, non credo che i farmaci servano molto... L'amore non può fare a meno della parola. Voi come potreste esprimerlo se non con parole che sollevino spiritualmente il malato?... Portate Dio ai malati; varrà di più di qualsiasi altra cura (LCS, 5-V-58, p. 28).
#pensieridiSanPio #SanPiodaPietrelcina #ContemplativiNellaCittaMisticiDelTerzoMillennio #FigliDiSanFrancesco
Fireflies in June ✨ retweeted
"Let's go forward bravely. Fear nothing. Trust God. All will be well."
-- 𝑺𝒕. 𝑱𝒐𝒂𝒏 𝒐𝒇 𝑨𝒓𝒄
Fireflies in June ✨ retweeted
No fue casualidad que leyeras esto hoy:
Zacarías 8:13 dice:
"Tu familia será bendecida, y no habrá más tristeza en tu casa"
Fireflies in June ✨ retweeted
"Nie lękaj się, Ja zawsze jestem z tobą" w627
" Jezu ufam Tobie " w47 Miłosierdzie Boże
Ti amo mio Signore. Ti affido le intenzioni di tutti, le anime Sante del Purgatorio, i malati e chi soffre. Solo tu hai parole di vita!❤❤❤
Fireflies in June ✨ retweeted
Dio ascolta, Dio interviene, anche nella tua vita.
Sei cercato, fratello che ascolti, sei amato, anche se sei perso nella fatica della vita e nella tenebra del peccato Dio ti cerca per fare una nuova alleanza con te. Lasciati trovare!
Fireflies in June ✨ retweeted
.
Bom dia a todos!
🙏🏻✨🕊️🌻
"Não são os milagres que fazem você ter fé, mas é a fé que faz você ver milagres."
__ São Padre Pio































