Fundacja Digital Poland retweeted
W dniu 29 października 2026 r. odbyło się Walne Zgromadzenie Członków Sekcji AI Poland (SAIPL) KIGEiT. Jednym z kluczowych punktów obrad był wybór władz Sekcji na kolejną kadencję.
W wyniku przeprowadzonych wyborów Zarząd SAIPL w kadencji 2026-29 ukonstytuował się w następującym składzie:
Zarząd SAIPL KIGEiT
Piotr Mieczkowski – Przewodniczący Sekcji
Aneta Cielebąk-Zduniak – Wiceprzewodnicząca Sekcji
Przemysław Jurgiel-Żyła – Wiceprzewodniczący Sekcji
Łukasz Kobyliński – Wiceprzewodniczący Sekcji
Artur Pruszko – Wiceprzewodniczący Sekcji
Katarzyna Starosławska – Wiceprzewodnicząca Sekcji
Bartłomiej Szejny – Wiceprzewodniczący Sekcji
Słowa podziękowania kierujemy również do członków Zarządu pierwszej kadencji za dotychczasową pracę, zaangażowanie oraz wkład w tworzenie i rozwój SAIPL. Pierwszy okres działalności Sekcji pozwolił na zbudowanie podstaw jej funkcjonowania, integrację skupionego wokół niej środowiska oraz podjęcie dialogu dotyczącego kluczowych wyzwań związanych z rozwojem sztucznej inteligencji w Polsce.
#AIPoland
Fundacja Digital Poland retweeted
Są bliżej, niż myślisz ❗️
Przyjdź i zobacz jak działają.
👉 5.11.2026 | 10:00-14:00
Warszawa / Plac Centralny / PKiN
Fundacja Digital Poland retweeted
Polska drużyna zajęła wczoraj trzecie miejsce w mistrzostwach w piłce nożnej robotów humanoidalnych w Rzymie.
robocup.org/events/88
Fundacja Digital Poland retweeted
Co to była za noc! Za nami 8. edycja Nocy Innowacji, która wzorowana na Nocy Muzeów, miała miejsce 23 października - w zeszły piątek. To już ósma edycja i bardzo się cieszę, że na terenie całej Polski odbywały się spotkania z mieszkańcami pokazujące jakie mamy innowacje w Polsce!
Partnerem Głównym Nocy innowacji jest firma EY GDS.
Mam nadzieję, że za rok @parpgovpl dołączy do Nocy Innowacji i swoje święto innowacji zorganizuje tego samego dnia co Noc Innowacji. Łączmy siły!
#NocInnowacji
Fundacja Digital Poland retweeted
Norweski regulator rynku mediów przedstawił w piątek raport wskazujący, że platforma z grami Roblox stwarza poważne zagrożenia dla dzieci i młodzieży. Roblox jest najbardziej popularny w wieku 9-12 lat a konta na platformie zakładają nawet 5-latki
Młodzi użytkownicy mają być narażeni na mechanizmy sprzyjające uzależnieniu, presję zakupową oraz kontakty z nieznajomymi.
Norwegia od 2027 chce zakazać Robloxa dla dzieci, tak jak Tiktok czy Facebook.
wnp.pl/rynki/norwegia-raport…
@KGawkowski @DStanderski @KLubnauer @moanrosa @ciesiolkiewicz @panoptykon @barbaraanowacka
#roblox
Zapraszamy na Warsaw AI Safety Day
warsawaisafety.day
Fundacja Digital Poland retweeted
Przedstawiamy Partnerów Merytorycznych SET Forum 3 „Transformacje”:
– @bielikllm
– Centrum HumanTech Uniwersytet SWPS
– @FundacjaDigital
– @FundacjaOFF
– @giorgpl
– Koalicja AI i innowacji w zdrowiu
– WZDROWIU
– Polska Federacja Szpitali
– SKN Konsultingu
📅 27 października
Fundacja Digital Poland retweeted
Na IGF Polska 2026 w Bydgoszczy rozmawialiśmy o tym jak fałszywe treści wpływają na zaufanie społeczne naszego społeczeństwa.
Kilka wniosków:
- jest źle. Omówiliśmy główne wnioski płynące z flagowego raportu koalicji @PrzeciwDezinfo - dezinformacja opanowała naszą infosferę i Polacy chcą zmian. Dezinformacja żywi się emocjami - strachem i gniewem, a algorytmy napędzają polaryzację.
- Patryk @zakrzewskipat z @DemagogPL omówił wnioski z raportu @ciesiolkiewicz na temat zaufania młodych ludzi do infosfery. Wspomniał o atomizacji społeczeństwa i niskim zaufaniu.
- Marzena Błaszczyk z @SiecObywatelska omówiła jak SLAPPy szkodzą mediom, jak lokalne władze wykorzystują lokalne media do propagandy i jak brak transparentności naszego kochanego państwa nie buduje zaufania do niego. Wskazała na CRU który działa od lipca 2026. Powinno mu podlegać aż 70 tysięcy podmiotów a wpisy w CRU na ten moment zrobiło 22 tysiąc podmiotów. @MF_GOV_PL nie ma skutecznych narzędzi (kary) do motywacji podmiotów które nie udostępniają umów.
- Magda Wilczyńska z @NASK_pl przedstawiła szeroko rekomendacje na ograniczenie dezinformacji i wskazała na szokujące dane płynące z nowego raportu na temat braku ściągania treści zgłaszanych przez NASK do platform (zgłoszono 65 tysięcy, a zaledwie 7 proc. zakończyło się usunięciem materiałów, a ponad 17 proc. – poddano moderacji)
- Magda Pachulska z Fundacji PZU omówiła zajawkę nadchodzącego raportu realizowanego z fundacją Dbam o Mój Zasięg. Wyniki nie są pozytywne. Mamy zatomizowane społeczeństwo, nieufne.
- wszyscy zgodzili się, że potrzebujemy skutecznej koordynacji walki z dezinformacją i szybkich reakcji. Koalicja Razem Przeciw Dezinformacji ma tutaj konkretne oczekiwania wobec Centrum Walk z Dezinformacją ( @PawelOlszewski)
Na koniec wspomniałem o tym jak wyeliminować fałszywe boty roznoszące dezinformację. Polacy masowo popierają anonimowe potwierdzenie bycia człowiekiem na bazie EUDI, który powinien być zaoferowany przez wszystkie kraje członkowskie UE od Wigilii tego roku. Dużą szansę upatruję w działaniu @COIgovPL oraz min. @DStanderski w tej sprawie. Powinniśmy też podnieść wiek w mediach społecznościowych do 15 lub 16 lat na bazie EU KIDS ACT, który zaproponowała KE. Chociaż KE proponuje konta pod nadzorem rodzica od 13 roku życia. Mamy tutaj nową inicjatywę min. @KLubnauer i @DStanderski z tego tygodnia, która się z tym uzupełnia.
Dziękuję @CYFRA_GOV_PL za miejsce do rozmów. Mam nadzieję, że do tego czasu dokończona będzie S10 na odcinku Toruń-Bydgoszcz co jeszcze bardziej ułatwi dotarcie na miejsce :)
#IGFPolska
Fundacja Digital Poland retweeted
Wystartowało EFNI w Sopocie. Wpadnij na moją dyskusję o marce ale i na ciekawe dyskusje o cyfryzacji, w tym big tech.
Moje wystąpienie jest 16 października 2026 r., godz. 15:15-16:15, w sali ATRIUM
Panel pt. „Jak kultura i przemysły kreatywne budują wizerunek marki Polski i przewagi konkurencyjne kraju?” Porozmawiamy o tym, jak gry komputerowe, design, architektura, moda, film czy nowe technologie wpływają na postrzeganie Polski na świecie oraz jak sukces polskich twórców i przedsiębiorców może wspierać budowę nowoczesnej marki kraju. W świecie, w którym coraz większe znaczenie mają kreatywność, innowacje i soft power, jest to dyskusja szczególnie ważna dla przyszłej konkurencyjności Polski. Temat jest mi szczególnie bliski bo w Krajowa Izba Gospodarcza Elektroniki i Telekomunikacji mamy poprawne zrzeszenie polskich producentów gier - Gamedev Poland.
W panelu wystąpią również m. in. Anna Masłoń-Oracz,PhD, Joanna Mroczkowska, Iwona Pik oraz Hanna Rydlewska, a spotkanie poprowadzi Aleksandra Szymańska.
Dzień wcześniej, bo 15 października, wezmę również udział w zamkniętym stole eksperckim organizowanym przez THINKTANK Leaders Hub poświęconym strategii cyfrowej suwerenności dla sektora MŚP, gdzie zasiadam w Radzie Instytutu Cyfrowej Transformacji i Innowacji. Partnerem jest Home PL
Ale podczas całego EFNI będę także śledzić debaty dotyczące cyfryzacji, sztucznej inteligencji i technologicznej konkurencyjności Europy. Szczególnie polecam uczestnikom i obserwatorom wydarzenia dotyczące cyfryzacji:
- "Cyfrowa Europa. Czy mamy jeszcze własną strategię technologicznej suwerenności?" z udziałem wicepremiera i ministra cyfryzacji @KGawkowski (15 października, 10:15).
- Prezentację raportu „1000 dni cyfryzacji Polski” prowadzoną przez Krzysztofa Gawkowskiego (15 października, 13:30)
- Panel „Zagrożenia, które nie śpią: bezpieczeństwo w sieci wspólną odpowiedzialnością” z udziałem wiceministra cyfryzacji @McGramat
, przedstawicieli NASK (Radosław Nielek, PhD , UODO Mirosław Wróblewski, Adam Sawicki z TVN Warner Bros. Discovery, Mariusz K. Kaczmarek (16 października, 12:00)
* Debatę „Władza platform. Jak globalne firmy technologiczne wpływają na państwa, prawo i demokrację?” dotyczącą rosnącej roli platform cyfrowych w życiu społecznym i gospodarczym (16 października, 14:00) - moderacja Katarzyna Dębek z Forbes Polska.
Jeżeli będziecie na EFNI w Sopocie, zapraszam do rozmowy o cyfrowej transformacji, sztucznej inteligencji, technologicznej suwerenności Europy oraz o tym, jak budować silną markę Polski opartą na innowacjach i kreatywności.
Fundacja Digital Poland retweeted
📢 Jak skuteczniej przeciwdziałać dezinformacji w Polsce?
Przekazaliśmy @CYFRA_GOV_PL postulaty Koalicji #RazemPrzeciwDezinformacji w sprawie #CWD.
🤝Wnioskujemy o lepszą koordynację działań państwa, realny udział NGO, transparentność i ochronę przed upolitycznieniem.
Fundacja Digital Poland retweeted
Logowanie profilem zaufanym do apki mobiwawa leży.
Podaje dane PZ, dostaje sms i go podaje, mieli, wraca i wywala.
@CYFRA_GOV_PL @COIgovPL @warszawa
Zgłoszone do ekipy mobiwawa.
Bramek w metrze nie otworze ale na szczęście jakby mnie kanar złapał to podaję PESEL i dowód i on sprawdzi że mam bilet. Tryb offline ratuje +windą na peron bez bramek.
#awaria
Dr Agnieszka Jankowska w TVP3 Warszawa: jak chronić seniorów przed cyfrowymi oszustwami?
digitalpoland.org/blog/2026/…
@TVP3Warszawa #NowoczesnySenior @Festiwalcyfrowy
Fundacja Digital Poland retweeted
Zanim groźna treść stanie się wiralem. Jakie błędy w zakresie natychmiastowego usuwania niebezpiecznych materiałów dla dzieci maja obecne propozycje DSA?
Polskie prawo pozwala dziś usunąć treść terrorystyczną w niecałą godzinę, ale nagranie zawierające groźbę ataku nożem w szkole lub wezwanie do zabójstwa może zniknąć dopiero po kilku tygodniach. Uchwalona przez Sejm druga ustawa wdrażająca DSA wiele niestety nie zmienia ponieważ została opracowana w innym celu.
W dniach 7 i 8 października 2026 r. w Polsce doszło do dwóch ataków nożowników w szkołach, w Ostrołęce i w Leszczydole-Nowinach. W drugim przypadku sprawca miał kamerę na kasku i zamierzał zarejestrować atak, a premier polskiego rządu publicznie ostrzegał przed ryzykiem jego naśladownictwa. Równolegle policja w Sierpcu zatrzymała 17-latka, który zapowiadał „coś niebezpiecznego” na terenie szkoły.
W sytuacjach w których użytkownik internetu chcący wyrządzić krzywdę planuje live streaming np. zabójstwa liczą się sekundy. Kluczowe jest jak szybko taka treść live streaming i film post factum zostaną zdjęte i ile kopii powstanie przed ich usunięciem. W związku z tym, że w Polsce trwają ataki nożowników, a politycy różnych opcji sprzeczają się na co pozwala obecne prawo postanowiłem bliżej przyjrzeć się sprawie. Poniżej zestawiam różne akty prawne i druki sejmowe, wnioski z zamachów transmitowanych w internecie oraz to co realnie zmieni nowa ustawa (druki sejmowe nr 2693, 2814 i 2814-A).
Co działa dziś: TCO i narzędzia szczególne
Najszybciej działającym mechanizmem dostępnym dziś w polskim porządku prawnym jest rozporządzenie TCO (UE) 2021/784. Dzięki temu rozporządzeniu dostawca treści (głównie hosting) ma godzinę na usunięcie treści terrorystycznej od otrzymania nakazu. Ustawa wdrożeniowa z 18 października 2024 r. wyznacza Szefa ABW jako organ właściwy. Nakaz jest decyzją administracyjną, ostateczną i natychmiast wykonalną, a właściciel hostingu i autor treści mogą ją zaskarżyć do sądu administracyjnego w ciągu 30 dni. Za niewykonanie grozi kara w wysokości do 4 proc. łącznego obrotu, a punkt kontaktowy ABW działa całodobowo, 7 dni w tygodniu.
Muszę zaznaczyć, że TCO ma jednak wąski zakres działania. Obejmuje treści nawołujące do przestępstw terrorystycznych, ich pochwalanie, werbunek i instruktaż. Pojedyncza groźba wobec konkretnego ucznia, ogłoszenie nagrody za zabójstwo czy niebezpieczne internetowe wyzwanie (tzw. challenge) zwykle tej definicji nie spełni, chyba że stanie się masowe i zacznie zagrażać porządkowi publicznemu w Polsce. Kwalifikacja pojedynczego i niezwiązanego z niczym nagrania ataku na szkołę jako treści terrorystycznej zależy od celu sprawcy w rozumieniu art. 115 § 20 k.k. co może wątpliwości niektórych prawników.
Poza TCO polskie prawo zna tylko kilka szczególnych podstaw blokowania.
Sam rząd wskazuje w uzasadnieniu sejmowego druku 2693 (druga część wdrażająca DSA razem z drukiem 2814 i 2814-A), że takiej ogólnej podstawy do żądania usunięcia nielegalnych treści w polskim prawie brak.
Uzupełniają je obowiązki platform wynikające bezpośrednio z DSA, stosowanego wprost od lutego 2024 r.:
- 16 – mechanizm zgłaszania i działania: każdy może zgłosić nielegalną treść, a platforma musi ją rozpatrzyć terminowo i starannie, ale bez terminu w godzinach;
- 18 – obowiązek niezwłocznego zawiadomienia organów ścigania o podejrzeniu przestępstwa zagrażającego życiu lub bezpieczeństwu;
- 22 – zaufane podmioty sygnalizujące, których zgłoszenia mają pierwszeństwo; w Polsce status ten nadaje Prezes UKE na podstawie pierwszej ustawy wdrożeniowej;
- 28 – obowiązek zapewnienia małoletnim wysokiego poziomu prywatności, bezpieczeństwa i ochrony;
- 34-36 – dla bardzo dużych platform: ocena ryzyk systemowych (m. in. dla dzieci) i mechanizm reagowania kryzysowego uruchamiany przez Komisję.
W praktyce to art. 16 i inne artykuły DSA i regulaminy platform, a nie nakazy organów, przesądzają dziś, czy groźba zniknie po kilku minutach, czy dopiero po kilku dniach. Ale pod ważnym warunkiem – że prawo krajowe (polskie) tak a nie inaczej opisuje sprawę, bo platforma musi stosować się do lokalnego prawa.
Samotne wilki i transmisje na żywo: największą szkodę wyrządzają kopie nagrań
Prześledziłem najgłośniejsze sprawy live streaming i zamachów publikowanych w internecie w ciągu ostatnich 15 lat. W mojej ocenie oryginalna transmisja (jeśli to nie jest influencer) ma niewielką początkowo widownię. Prawdziwy zasięg tworzą dopiero kopie tego nagrania publikowane ponownie w ciągu pierwszych godzin i dni. Nawet bardzo szybkie przerwanie transmisji nie powoduje, że ono znika bo najczęściej zostaje pobrane i wgrane ponownie w myśl zasady, że z internetu nie da się skasować treści raz już wgranych.
Norweg Anders Breivik (Norwegia, 22 lipca 2011 r.) nie transmitował zamachu ale przed atakiem opublikował manifest i film propagandowy, które stały się wzorem dla kolejnych sprawców, w tym zamachowca z Christchurch w Nowej Zelandii, który napadł na Meczet. Od 2019 r. sprawcy idą dalej: atak ma stać się transmitowanym na żywo widowiskiem.
Z tych kilku przypadków opisanych wyżej płynie kilka wniosków dla naszych polityków:
- Zgłoszenia użytkowników są nieskuteczne w trakcie transmisji. Ataków w Christchurch nikt poprawnie nie zgłosił dopóki ono trwało.
-Kopie migrują między serwisami. Po Buffalo nagranie krążyło na Facebooku, Twitterze i mniejszych serwisach wideo, choć Twitch zareagował w 2 minuty.
- Skuteczne mogą być systemowe działania platform, nie pojedyncze działania. Po 2019 r. największe platformy zbudowały wspólną bazę skrótów (hashy) w ramach GIFCT i protokoły kryzysowe (Christchurch Call, unijny Protokół kryzysowy). To one najczęściej blokują tysiące kopii przy ponownym wgrywaniu.
- Odbiorcami coraz częściej są dzieci. Przypadek z Kadłuba pokazuje, że nagranie zbrodni trafia do uczniów w ciągu godzin, przez zamknięte grupy i komunikatory.
Procedura, w której organ wydaje nakaz dotyczący konkretnego adresu URL po kilku dniach lub tygodniach, nie odpowiada tej dynamice. Zanim decyzja stanie się wykonalna, niebezpieczna treść zdąży już rozprzestrzenić się w internecie
Druga ustawa wdrażająca DSA: trzy druki, jedna procedura
Procesowane w sejmie druki wdrażające DSA tworzą w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną nowy rozdział 2a: krajową procedurę nakazów z art. 9 DSA, wydawanych przez Prezesa UKE albo Przewodniczącego KRRiT. Tak rząd zareagował na weto prezydenta z 9 stycznia 2026 r., które zatrzymało poprzednią ustawę (UC21). Sejm 8 października uchwalił nową wersję ustawy głosami 242 posłów, przy 61 przeciw i 136 wstrzymujących się.
Jak już wspomniałem, kolejne etapy prac nad tekstem zawierają trzy druki: rządowy projekt (druk nr 2693 z 9 czerwca 2026 r.), sprawozdanie Komisji Cyfryzacji (druk nr 2814 z 29 lipca 2026 r.) i dodatkowe sprawozdanie o poprawkach z drugiego czytania (druk nr 2814-A z 3 września 2026 r.).
Na chwilę musimy jednak wejść w szczegóły tej ustawy by zrozumieć czy faktycznie pozwoli ona zapobiec transmisjom na żywo nożowników czy np. pedofilii.
Kto może złożyć wniosek i czego może on dotyczyć.
Wniosek mogą złożyć prokurator, Policja, organy KAS, Straż Graniczna (w sprawach handlu ludźmi i nielegalnej migracji), uprawnieni z praw autorskich oraz użytkownicy. Użytkownik musi najpierw skorzystać z mechanizmu zgłaszania na platformie (art. 16 DSA). Z kolei Policja i prokurator tego nie muszą. Wniosek dotyczący platform wideo, takich jak TikTok czy YouTube, rozpatruje Przewodniczący KRRiT, a pozostałe treści Prezes UKE (art. 11b). Osoby decydujące nie mogą należeć do partii ani publicznie manifestować poglądów politycznych (art. 11c).
Zamknięty katalog.
Nakaz można wydać tylko wobec treści, których rozpowszechnianie może wyczerpywać znamiona wskazanych czynów, albo wobec treści nawołujących do nich (art. 11a ust. 1). Z perspektywy ochrony dzieci najważniejsze pozycje to:
- 200 § 3 i 5, 200a, 200b i 202 § 1, 3-4c k.k. - pornografia wobec dzieci, grooming, propagowanie pedofilii, materiały CSAM
- 151 i 156a k.k. – namowa do samobójstwa i nakłanianie do samookaleczenia, czyli część niebezpiecznych challengy
- 190 § 1 k.k. - groźba karalna;
- 224a k.k. - fałszywy alarm wywołujący działania służb;
- 148a § 1 k.k. - przyjęcie zlecenia zabójstwa;
- 190a § 2 i 191a § 1 k.k. - podszywanie się i rozpowszechnianie intymnych wizerunków;
- 12c pkt 5 ustawy antytytoniowej – internetowa sprzedaż e-papierosów i saszetek nikotynowych.
Ustawa nie dotyczy treści terrorystycznych (TCO, ABW) ani danych z art. 32c ustawy o ABW (art. 11e).
Jak zmieniał się projekt.
Po przejrzeniu druków dochodzę do wniosków, że zmiany z druku 2693, a następnie druku 2814 wydłużyły procedurę. Poprawki z druku 2814-A, które mogły ją przyspieszyć, komisja w większości zarekomendowała do odrzucenia.
W pierwotnym tekście wychodzącym z Ministerstwa Cyfryzacji mieliśmy pewny paradoks bo natychmiastową wykonalność przewidziano dla groomingu czy pokazywania pornografii dziecku, ale nie dla samego materiału CSAM z art. 202. Tego typu błąd ma zamknąć dopiero poprawka nr 8.
Moja ocena - proponowana ustawa odpowiada na inny problem
Druga ustawa wdrażająca DSA ma służyć usuwaniu nielegalnych treści pozostających w sieci przez dłuższy czas z pełnymi gwarancjami dla autora, a nie gaszeniu wiralowych zagrożeń. Ta sama procedura ma też chronić przed nadmiarowym usuwaniem bo użytkownik może w niej żądać przywrócenia treści błędnie zdjętej przez platformę (art. 11a ust. 2). Takie rozwiązanie może być sensowne wobec treści sklepu sprzedającego nastolatkom e-papierosy, serwisu z pirackimi treściami czy powracającego nękania. W przypadku jednak groźby ataku na szkołę, która rozprzestrzenia się w ciągu kilku godzin, takie działanie jest jednak zbyt powolne.
Diagram: procedura nakazowa z druku 2814 · terminy od wniosku do wykonalności
Przy wniosku Policji decyzja zapada najwcześniej po kilku dniach, a poza sprawami CSAM i groomingu staje się wykonalna dopiero po upływie 14 dni na sprzeciw. Przy czym mój szacunek pomija czas doręczeń.
Z punktu widzenia ochrony dzieci dostrzegam parę słabości:
1. Terminy w ustawie wdrażającej DSA liczone są w dniach, a nie w godzinach. Ustawa nie przewiduje dyżuru 24/7 w UKE ani w KRRiT. Pomocniczo stosuje się k.p.a. (art. 11t), więc termin kończący się w sobotę przesuwa się na najbliższy dzień roboczy.
2. Niepełny katalog czynów. Brak publicznego nawoływania do zbrodni i pochwalania przestępstwa (art. 255 § 2-3 k.k.). Punkt o treściach „nawołujących” obejmuje tylko czyny z katalogu. Próżno w nim szukać zabójstwa (art. 148 k.k.). Wezwanie do ataku na szkołę i gloryfikacja sprawców wypadają więc poza procedurę, podobnie jak challenge’e narażające innych (art. 160 k.k.).
3. „Nagroda za zabójstwo” - różne opinie prawników. Katalog obejmuje przyjęcie zlecenia zabójstwa (art. 148a § 1), a nie samo zlecenie czy podżeganie. Objęcie wpisu „dam milion za zabójstwo X” wymaga wykładni, że nawołuje on do przyjęcia zlecenia.
4, Ograniczona możliwość egzekwowania nakazów. Nie uwzględniono uwagi Prezesa UKE, który ostrzegał w uzgodnieniach, że art. 9 DSA wymaga od platformy jedynie poinformowania o reakcji na nakaz, a więc platformę, która go zignoruje, trudno ukarać. Wpis do rejestru domen nie pomoże wobec dużej platformy, bo nikt nie zablokuje całego serwisu. Politycy mogą straszyć w mediach wyłączeniem platform ale tego nie zrobią bo byłoby to dla nich polityczne samobójstwo.
5. Odległy termin wejścia w życie. Sześć miesięcy vacatio legis oznacza, że nawet przy szybkim podpisie procedura zadziała najwcześniej wiosną 2027 r.
Co dalej: tryb pilny zamiast kolejnej procedury
Nowa ustawa wdraża w końcu DSA, ale nie załatwia kwestii ściągania szybko złych treści w 1 godzinę. Nie oznacza to jednak, że trzeba przebudować ją od podstaw. Wystarczy uzupełnić ją o wąsko zakreślony tryb dla treści zagrażających życiu i zdrowiu dzieci oraz lepiej wykorzystać narzędzia, które DSA daje już dziś.
Moje kilka rekomendacji
1. Tryb pilny dla zagrożeń życia i zdrowia. Dla zamkniętej listy czynów (groźby wobec osób, nawoływanie do zabójstwa, CSAM, namowa do samobójstwa): dowody platformy w 24 godziny, decyzja w 24 godziny, rygor natychmiastowej wykonalności i kontrola sądu po fakcie. W konsultacjach podobny model dla najcięższych czynów proponowała Fundacja @panoptykon, a w drugim czytaniu tryb 24-godzinny dla CSAM zgłosiło PiS. Istnieje zatem punkt wyjścia do porozumienia ponad podziałami.
2. Uzupełnienie katalogu o publiczne nawoływanie do zbrodni przeciwko życiu i pochwalanie ich sprawców (art. 255 § 2-3 k.k. w tym zakresie) oraz o narażanie innych na niebezpieczeństwo (art. 160 k.k.), ważne przy challenge’ach.
3. Dyżur całodobowy w @UKE_GOV_PL i @KRRiT__ na wzór punktu kontaktowego ABW dla TCO oraz terminy w godzinach dla spraw pilnych.
4. Sankcja za niewykonanie nakazu, o którą apelował sam Prezes UKE.
5. Pełne wykorzystanie DSA już teraz: zaufane podmioty sygnalizujące wyspecjalizowane w ochronie dzieci, sprawny kanał zawiadomień z art. 18 do Policji, protokoły kryzysowe z Komisją Europejską dla bardzo dużych platform (art. 36 i 48) oraz współdzielenie skrótów nagrań między platformami.
Prezydent zawetował poprzednią ustawę, wskazując na ryzyko administracyjnej cenzury. KRRiT (opanowana przez PiS), część organizacji branżowych i Polskie Towarzystwo Informatyczne podnosili w konsultacjach, że o blokowaniu treści powinien rozstrzygać sąd, a nie organ administracji. Brak natychmiastowej wykonalności rząd sam nazwał kompromisem wypracowanym w Senacie. Każdy tryb pilny musi więc być bardzo wąski, jawny (publikacja decyzji i statystyk), zaakceptowany przez polityków z różnych skrzydeł sceny politycznej i poddany szybkiej kontroli sądowej, w przeciwnym razie może podzielić los poprzedniej ustawy.
Apeluję do posłów, senatorów i Prezydenta RP do wspólnego działania na rzecz bezpiecznej infosfery – dla każdego z nas, w tym każdego dziecka. W mojej ocenie należy poprawić ustawę jaką zaakceptował Sejm RP. Inaczej będzie to bubel, a mi nie będzie do śmiechu jak zginie kolejna osoba a politycy w Kawa na Ławę będą przerzucać się odpowiedzialnością. Zróbcie coś razem dobrego dla polskiego społeczeństwa.
PS. Jeśli się gdzieś mylę, to mam nadzieję, że przedstawiciele władzy państwowej wskażą które przepisy proponowane aktu zadziałają dla transmisji live i ściągania takich treści w 1 godzinę. Proszę mnie wyprowadzić z ewentualnego błędu.
Pisał: zaniepokojony rodzic
@donaldtusk @KGawkowski @MKierwinski @DStanderski @moanrosa @bartlomiejpejo @DariuszStefani9 @PawelOlszewski @Napieralski_G @PawelBlizniuk @Czochara_posel @LukaszOsmalak @anna_sobolak @WSmarduch @jciesz @ZandbergRAZEM @M_K_Blonska @szejnfeld @Woz_Piotr @JWlosowicz @krzysztofbosak @Andruszkiewicz1 @NawrockiKn
@BochynskaNikola @jabrzoza @annawitten @OrsonDzi @MDuszczyk @boleslawbreczko @GSuteniec @sylvcz @j_sosnowska @cezszczepanski @kurasinski @WojciechKlicki
Fundacja Digital Poland retweeted
Kierunki zagranicznej dezinformacji wg Polaków.
@DemagogPL @konkret24 @Anna_Mierzynska @fakenews_pl @SiecObywatelska
Podmioty zagraniczne podejrzane o dezinformację oraz opinie na jej temat.
Dane z kwietnia 2026, CAWI, IBRIS
#dezinformacja #badanie
Fundacja Digital Poland retweeted
#RazemPrzeciwDezinformacji
Razem działamy już od 2022 roku, a teraz wzmacniamy nasz wspólny głos! 🤝
➡️ Dezinformacja nie zna granic jednej organizacji ani jednego sektora. Dlatego od 2022 roku działamy w ramach Koalicji @PrzeciwDezinfo, wspierając się, wymieniając wiedzą i łącząc doświadczenia.
🗳️ Dziś wchodzimy na kolejny etap tej współpracy. Chcemy działać jeszcze bliżej, skuteczniej wykorzystywać nasze kompetencje i wspólnie odpowiadać na wyzwania związane z dezinformacją. Dlatego wzmacniamy naszą współpracę i rozwijamy kolejne partnerstwa, by nasz udział w debacie publicznej był coraz bardziej widoczny.
👉 Rzetelna informacja nie jest luksusem – jest fundamentem demokratycznego społeczeństwa. Dezinformacja podważa zaufanie, pogłębia polaryzację i zagraża prawom oraz wolnościom obywatelskim. Przeciwdziałanie jej wymaga nie tylko wiedzy i doświadczenia, lecz także – a może przede wszystkim – wspólnych działań.
📣 Chcemy, by głos organizacji społecznych zajmujących się fact-checkingiem, edukacją medialną i budowaniem odporności informacyjnej był lepiej słyszalny – zarówno w debacie publicznej, jak i w rozmowach o kształcie polityk publicznych.
📅 Rok 2027 został ustanowiony przez Senat Rokiem Świadomości i Bezpieczeństwa Informacyjnego. Wykorzystajmy ten czas, by rzeczywiście budować naszą wspólną odporność na dezinformację. Bo dostęp do prawdziwej informacji jest prawem każdego człowieka.
Członkowie koalicji: @FundacjaDigital, @pravda_org, Fundacja Edukacji Klimatycznej, @SiecObywatelska, Pismo. Magazyn Opinii, @TechSoup, @Zamenhof_pl
🔎 Dowiedz się więcej o naszych działaniach: razemprzeciwdezinformacji.pl…
Fundacja Digital Poland retweeted
Nachodzi 3. edycja SETForum w dniu 27.10.2026 w Multikino Złote Tarasy w Warszawie. Wydarzenie organizuje kultowy portal @android_polska we współpracy ze świetnymi ludźmi więc można iść w ciemno. Ale nie trzeba w ciemno bo jest już agenda :)
W programie znalazły się debaty o przyszłości państwa cyfrowego, suwerenności technologicznej Europy, gotowości polskich firm do wdrażania AI, cyberbezpieczeństwie, edukacji, rynku pracy oraz wpływie sztucznej inteligencji na zdrowie i kulturę. Wśród gości znaleźli się m. in. Sekretarz Stanu w Ministerstwie Cyfryzacji @PawelOlszewski, @sylvcz , @DudSlaw , Katarzyna Bis-Płaza prof. Tomasz Trzcinski, przedstawiciele Bielik AI, NASK, BGK, SWPS, Centrum Nauki Kopernik i wielu innych ekspertów świata technologii, nauki, biznesu oraz administracji publicznej.
Ja wezmę udział w panelu wystąpią poświęconemu przyszłości cyfrowego państwa. W panelu m. in. głos zabierze: Katarzyna Bis-Płaza (Ministerstwo Cyfryzacji), @kurasinski , Krzysztof Domaradzki Forbes Polska, Magdalena Raczko ( Plus dla Biznesu). Dyskusje zmoderuje @boleslawbreczko Wyborcza. biz
W panelu pewnie dotkniemy książki #RzeczpospolitAI ale też poruszę m. in. wnioskami z 8. edycji badania Tech4Society Fundacja Digital Poland i opowiem o tym, jak Polacy oceniają cyfryzację państwa. Porozmawiamy również o praktycznym wykorzystaniu AI w administracji publicznej, nowych sposobach potwierdzania tożsamości przy zakupie alkoholu oraz o kolejnych funkcjach rozwijanych w aplikacji mObywatel.
Do zobaczenia na 3. edycji SETForum - wpadajcie!
Udział jest bezpłatny, ale liczba miejsc jest ograniczona. Link do zapisów: setforum.pl
#setforum
Fundacja Digital Poland retweeted
Polska nie osiągnie suwerenności cyfrowej, jeśli pozostanie wyłącznie odbiorcą zagranicznych technologii. Dlatego z dużym zainteresowaniem przyjąłem premierę raportu **„Polskie technologie w cieniu globalnych graczy. Jak zatrzymać wartość, którą tworzymy?” przygotowanego przez Xopero Software | GitProtect oraz Klaster Cyberbezpieczeństwa CyberMadeInPoland.
Raport liczący ponad 100 stron zawiera analizy i rekomendacje dotyczące siedmiu filarów budowania cyfrowej podmiotowości Polski. Autorzy wskazują konkretne działania, które powinny zostać podjęte zarówno przez administrację publiczną, jak i biznes, aby polskie technologie przestały być jedynie dodatkiem do rynku zdominowanego przez globalnych dostawców.
Przedstawione dane skłaniają do refleksji. Polski rynek IT jest wart około 74 mld zł i rozwija się znacznie szybciej niż większość sektorów gospodarki, jednak duża część generowanej wartości opuszcza kraj. Według autorów 63 proc. wartości rynku tworzy import zagranicznych rozwiązań, 90 proc. sprzętu pochodzi z zagranicy, a deficyt cyfrowy Polski przekracza 60 mld zł rocznie. Jednocześnie tylko 8 z 50 największych firm IT działających w Polsce posiada krajowy kapitał.
Warto podkreślić, że celem raportu nie jest zamykanie rynku ani ograniczanie współpracy międzynarodowej. Chodzi o tworzenie warunków, w których polskie firmy będą mogły skutecznie konkurować, rozwijać własne produkty, budować kompetencje i zatrzymywać w kraju większą część tworzonej wartości. Istotnym elementem tej dyskusji jest również zapewnienie uczciwej konkurencji w zamówieniach publicznych i eliminowanie praktyk, które w sposób nieuzasadniony faworyzują wybranych globalnych dostawców.
Zachęcam do zapoznania się z raportem dostępnym na stronie: suwerenneit.pl
mini wątek 🧵
#suwerennośćcyfrowa
Fundacja Digital Poland retweeted
– Sam historycznie prowadziłem negocjacje umowy, takie B2B, wiele lat temu i traktowano mnie z buta, to znaczy traktowano mnie gorzej nawet niż kiedyś traktowała mnie Telekomunikacja Polska
Prawnicy właśnie telekomu, w którym pracowałem, nie mogli zaakceptować umowy Google, a Google powiedział: "bierz albo spieprzaj". To jest prawie że cytat.
Moim zdaniem dlatego działania UOKiK mogą mieć znaczenie nie tylko dla rynku wydawniczego. – Bardzo się cieszę i dziękuję prezesowi UOKiK, że wstawił się za małym i średnim przedsiębiorcą, ale też za wydawcami, ale myślę, że w ogóle cała branża może skorzystać w dialogu z takim monopolistą
W tekście komentarze @sylvcz
Dziękuję @UOKiKgovPL ❤️
@Money_pl
#google #bigtech #uokik
Fundacja Digital Poland retweeted
! Nabór na gigafabryki przesunięto z listopada na 3 grudnia 2026 !
@DStanderski @KrzysiekSzubert @AnnaStrezynska @CYFRA_GOV_PL @IL_PIB
#gigafactory
Fundacja Digital Poland retweeted
Suwerenność technologiczna bez autarkii. Rada ds. Cyfryzacji przedstawia rekomendacje dla Polski i Unii Europejskiej
Suwerenność technologiczna nie oznacza, że Polska musi samodzielnie produkować każdy procesor i półprzewodnik, rozwijać każdą usługę chmurową i rezygnować z technologii dostarczanych przez globalne firmy. Oznacza natomiast, że państwo nie może pozostawać bezradne wobec dostawcy, którego technologii nie potrafi skontrolować, zastąpić ani z nich bezpiecznie wyjść (switch / exit). Taki pierwszy wniosek płynie z nowego stanowisk Rada do Spraw Cyfryzacji dotyczącym suwerenności technologicznej Polski i Unii Europejskiej. Dokument co ciekawe zawiera też definicję suwerenności, jak i szczegółowe rekomendacje dotyczące zamówień publicznych, chmury, sztucznej inteligencji, otwartego oprogramowania, danych publicznych, edukacji, nauki i rozwoju krajowego przemysłu technologicznego. Przewodnicząca Rady podpisała dokument 28 września, a moje boty AI zaraportowały mi zmiany na stronie Rady w dniu 1.10.2026.
Suwerenność to zdolność wyboru, a nie technologiczna autarkia
Punktem wyjścia w stanowisku jest odrzucenie prostego utożsamienia suwerenności technologicznej z izolacją. Według Rady suwerenność powinna oznaczać budowanie odporności, niezależności i strategicznej sprawczości Polski oraz Unii Europejskiej. Jej istotą jest ograniczanie jednostronnych zależności i dywersyfikacja dostawców, a nie odcinanie się od współpracy z partnerami spoza Europy.
W praktyce suwerenność technologiczna to: strategiczna zdolność Polski i Unii Europejskiej do kontrolowania, audytowania oraz elastycznego zastępowania krytycznych technologii i infrastruktury danych wszędzie tam, gdzie decydują one o odporności i konkurencyjności państwa.
O poziomie suwerenności nie przesądza zatem flaga znajdująca się przy nazwie dostawcy. Decyduje możliwość sprawowania rzeczywistej kontroli nad zależnością technologiczną. Państwo powinno wiedzieć, gdzie przetwarzane są dane, jak działa kupowany system, od jakich komponentów zależy oraz czy może zostać poddany niezależnemu audytowi. Musi też dysponować realnym planem migracji, przeniesienia danych i utrzymania ciągłości działania w przypadku zmiany dostawcy.
Rada podkreśla, że ryzykiem nie jest samo zagraniczne pochodzenie technologii. Problem pojawia się wtedy, gdy administracja nie ma alternatywnego dostawcy, nie posiada odpowiednich kompetencji, nie kontroluje danych, nie może przenieść systemu oraz nie dysponuje planem wyjścia. Dlatego kryteria suwerennościowe nie powinny prowadzić do automatycznej preferencji dla polskich firm. Powinny premiować rozwiązania, które tworzą bezpieczeństwo, odporność, kompetencje i wartość gospodarczą w Polsce oraz Unii Europejskiej.
Cyfryzacja szybsza od zdolności państwa do kontroli technologii
Polska posiada silny sektor ICT, dobrze rozwiniętą łączność, osiągnięcia w cyberbezpieczeństwie i zaawansowane cyfrowe usługi publiczne. Jednocześnie pozostaje strukturalnie zależna od zagranicznych dostawców chmury, oprogramowania biurowego, narzędzi komunikacyjnych, modeli AI, półprzewodników oraz platform edukacyjnych. Jednym z większych wyzwań jest różnica między tempem cyfryzacji państwa a jego zdolnością do kontrolowania technologii, na których ta cyfryzacja się opiera. Polska intensywnie wykorzystuje globalne rozwiązania, importuje za dziesiątki miliardów sprzęt spoza Europy lecz zbyt rzadko posiada narzędzia pozwalające je audytować, modyfikować, zastępować lub przenosić do innego środowiska. Jest to spójne z podejściem do cyfrowego bilansu Polski prezentowanego przez Sieć Badawczą Łukasiewicz. Autorzy raportu wskazywali jak gigantyczne pieniądze wypływają z Polski i nie tworząc naszej odporności - niczym uzbrojenie i rakiety bez kodów startowych. Po prostu kupa żelastwa przy którym można robić piękne fotki i być poklepanym po plecach.
Według Rady państwo nie dysponuje obecnie pełną mapą krytycznych zależności technologicznych. O powstanie takiej mapy apelowali twórcy ruchu EuroStack, ale też np. Polski Instytut Ekonomiczny czy THINKTANK w swoich raportach.
Problemami pozostają również niewystarczająca koordynacja zamówień publicznych, słaba świadomość zakupowa, niedostateczna interoperacyjność oraz roczność budżetu, która utrudnia planowanie złożonych i wieloletnich projektów cyfrowych. Do tego dochodzi uzależnianie kompetencji uczniów, studentów i pracowników od zamkniętych ekosystemów technologicznych.
Trzy poziomy kontroli nad technologiami
Jedną z głównych rekomendacji jest przygotowanie Krajowej Mapy Suwerenności Technologicznej na lata 2027-2030. Mapa miałaby identyfikować technologie krytyczne dla państwa, obejmując między innymi chmurę, centra danych, cyberbezpieczeństwo, tożsamość cyfrową, łączność, sztuczną inteligencję, modele językowe, półprzewodniki, technologie kwantowe oraz systemy wykorzystywane w ochronie zdrowia, energetyce, edukacji i samorządach.
Technologie te powinny zostać podzielone na trzy kategorie:
1. Technologie wymagające pełnej, autonomicznej kontroli państwa.
2. Technologie, dla których wystarczający jest nadzór i kontrola na poziomie europejskim.
3. Rozwiązania globalne, z których można korzystać pod warunkiem spełnienia rygorystycznych wymagań dotyczących bezpieczeństwa, audytowalności, interoperacyjności oraz posiadania gotowego planu wyjścia.
Według Rady nie każdy system musi być rozwijany w Polsce i nie każda zależność jest z definicji niebezpieczna. Państwo powinno jednak świadomie decydować, w których obszarach akceptuje korzystanie z globalnego rynku, w których opiera się na europejskich zdolnościach, a gdzie wymaga pełnej kontroli krajowej.
„Sovereignty washing”, czyli suwerenność tylko na etykiecie jak z produktami "eko"
Dla mnie szczególnie istotną częścią stanowiska jest zwrócenie uwagi na zjawisko „sovereignty washing”. Można je rozumieć jako przedstawianie produktu lub usługi jako europejskiej i suwerennej, mimo że jej kluczowa technologia, własność intelektualna albo procesy decyzyjne nadal pozostają pod kontrolą podmiotu spoza Unii Europejskiej. Przykładem udawanego półproduktu są joint venture hyperscalers z lokalna spółką, w której hyperscalers ma udziały i licencjonuje on technologie. Takim przykładem półproduktów suwerennych są wszelkie JV big tech takie jak 3NSN, Blue - oba we Francji czy Delos w Niemczech. Nie są to żadne produkty suwerenne bo nie ma do nich IP, a IP nie jest rozwijane w Europie a co jedyne hyperscaler może oddać prawo z jego korzystania przy czym przy trwałym zakazie (jak w Rosji) technologia się starzeje i przestaje działać.
Dlatego sama lokalizacja centrum danych w Europie nie wystarcza. Nie wystarcza również zarejestrowanie spółki zależnej w jednym z państw członkowskich, europejska marka produktu czy utworzenie joint venture z lokalnym partnerem.
Według proponowanej przez Radę definicji status europejskiego dostawcy suwerennych technologii powinien zależeć przede wszystkim od:
- rzeczywistej europejskiej kontroli nad własnością intelektualną,
- kontroli nad rozwojem produktu,
- kontroli nad strategicznymi procesami decyzyjnymi,
zdolności do samodzielnego utrzymywania i zabezpieczania rozwiązania w UE,
- dostępu do kodu źródłowego,
- możliwości modyfikowania i dalszego rozwijania technologii,
- posiadania trwałych praw pozwalających zachować ciągłość działania bez zgody podmiotu spoza UE.
Aby ograniczyć „sovereignty washing”, Rada proponuje obowiązkowy test rzeczywistej kontroli, czyli „effective control test”. Badanie powinno obejmować pełną strukturę właścicielską aż do poziomu beneficjenta rzeczywistego, a także faktyczne mechanizmy kontroli korporacyjnej, strategicznej i technologicznej.
Podmiot spoza Unii Europejskiej nie powinien dysponować prawami pozwalającymi wywierać decydujący, blokujący lub faktyczny wpływ na:
- strategię przedsiębiorstwa,
- rozwój produktu,
- własność intelektualną,
- architekturę technologiczną,
- bezpieczeństwo,
- przetwarzanie danych,
- ciągłość działania.
Ocena nie może ograniczać się do udziałów w spółce. Powinna obejmować także prawa głosu i weta, skład organów spółki, umowy licencyjne, wyłączności, zasady finansowania, konstrukcję joint venture oraz inne mechanizmy zależności gospodarczej lub technologicznej. Wymogi powinny być spełniane przez cały okres świadczenia usługi, a zmiany wpływające na kontrolę nad dostawcą powinny podlegać obowiązkowej notyfikacji. To ciekawa propozycja Rady, kPrzenosi ona debatę z poziomu marketingowych deklaracji i lokalizacji serwerów na grunt rzeczywistej kontroli nad technologią.
Obowiązkowy test suwerenności przed zakupem technologii
Rada proponuje także wprowadzenie obligatoryjnego testu suwerenności technologicznej dla kluczowych systemów publicznych. Test miałby być przeprowadzany przed podjęciem decyzji zakupowej i sprawdzać między innymi:
- lokalizację i kontrolę nad danymi,
- jurysdykcję dostawcy,
- własność danych i komponentów,
- bezpieczeństwo łańcucha dostaw,
- możliwość przeprowadzenia niezależnego audytu,
- wykorzystanie otwartych standardów i komponentów open source,
- interoperacyjność i przenoszalność,
ryzyko vendor lock-in,
- możliwość wykorzystania modeli dual vendor lub multi vendor,
- realność planu wyjścia i zmiany dostawcy.
Bezwzględną zasadą powinno być pozostawienie własności i kontroli nad danymi sektora publicznego po stronie państwa. Jednocześnie zamówienia powinny premiować rozwiązania rozwijające polski i europejski ekosystem ICT.
W krótszej perspektywie Rada proponuje wybranie trzech lub czterech pilotażowych zamówień, na przykład w obszarach chmury, cyberbezpieczeństwa, narzędzi komunikacyjnych oraz AI. Pozwoliłoby to przetestować kryteria suwerennościowe przed ich szerszym zastosowaniem.
Zamówienia publiczne jako instrument bezpieczeństwa i polityki przemysłowej
Stanowisko zakłada też istotną zmianę filozofii zakupów technologicznych. Zamówienia publiczne nie powinny być jedynie procedurą wyboru najtańszej oferty. Mają stać się narzędziem bezpieczeństwa, odporności i polityki przemysłowej państwa. Kryteria wyboru powinny obejmować audytowalność, interoperacyjność, transparentność łańcucha dostaw, możliwość migracji, lokalne kompetencje serwisowe, udział polskich lub europejskich zespołów oraz tworzenie wartości gospodarczej w Polsce i UE. Rada rekomenduje nowelizację Prawa zamówień publicznych, aby suwerenność technologiczna, otwarte standardy, bezpieczeństwo łańcucha dostaw oraz koszty wyjścia mogły być jednoznacznie stosowane jako kryteria oceny ofert.
Każdy duży system publiczny powinien posiadać udokumentowany plan migracji, przeniesienia danych i zachowania ciągłości działania. W dokumentacji zamówień powinny pojawić się również wymagania dotyczące API, eksportu danych, dokumentacji technicznej oraz wykazu komponentów oprogramowania, czyli SBOM.
„Open source first” i „public money, public code”
Ważnym elementem rekomendacji jest rozwój otwartego oprogramowania. Rada proponuje zasadę„open source first” w administracji wszędzie tam, gdzie jest to funkcjonalnie uzasadnione i bezpieczne. Drugą zasadą powinno być„public money, public code”, zgodnie z którą kod finansowany ze środków publicznych byłby co do zasady udostępniany na licencji open source, z wyjątkami dotyczącymi bezpieczeństwa państwa, informacji niejawnych i krytycznych podatności.
Rada rekomenduje również stworzenie repozytorium kodu publicznego, krajowego katalogu rekomendowanych rozwiązań open source i europejskich dostawców oraz centralną koordynację polityki otwartego oprogramowania dla administracji.
Uzupełnieniem miałby być Polski Stos Technologiczny, rozumiany nie jako jeden obowiązkowy system, lecz zestaw interoperacyjnych, audytowalnych komponentów, standardów i dobrych praktyk. Powinien powstawać w powiązaniu z europejskimi inicjatywami, w tym z koncepcją EuroStack, tak aby polskie firmy mogły rozwijać poszczególne warstwy europejskiego ekosystemu cyfrowego.
Dane, nauka i edukacja także są elementami suwerenności
Stanowisko wykracza poza infrastrukturę i zakupy administracji. Rada wskazuje, że suwerenność technologiczna zależy również od sposobu zarządzania danymi publicznymi, modelu funkcjonowania nauki oraz kompetencji rozwijanych w szkołach i na uczelniach.
W przypadku edukacji należy ograniczać sytuacje, w których bezpłatne programy globalnych korporacji trwale uzależniają uczniów i nauczycieli od jednego zamkniętego środowiska. Szkoły powinny otrzymać dostęp do neutralnych technologicznie materiałów, otwartych standardów i europejskich alternatyw.
Z kolei uczelnie i publiczne jednostki badawcze powinny w większym stopniu stawać się twórcami technologii. Ich ocena nie powinna opierać się wyłącznie na publikacjach i cytowaniach, ale także na patentach, wdrożeniach, licencjach, spółkach spin-off oraz przychodach z komercjalizacji.
Rada postuluje też przyjęcie polityki wartości danych publicznych. Jej celem nie byłoby ograniczenie otwartości danych, lecz tworzenie warunków, w których wartość gospodarcza powstająca na ich podstawie wzmacnia również polską administrację i gospodarkę. Polityka ta powinna obejmować bezpieczne przestrzenie danych, wspólne standardy API, zasady licencjonowania zastosowań komercyjnych oraz wsparcie polskich firm rozwijających produkty na podstawie danych publicznych.
Stanowisko rady jest spójne z nadchodzącym raportem o Suwerennym IT jaki zadebiutuje 8 października o godzinie 14.30 na Cyberdays24, jak i z wnioskami z raportów np. Fundacji Digital Poland pt "Suwerenność technologiczna Polski i Europy. Raport z badania opinii społecznej. Edycja 2026."
Źródło: Rada ds Cyfryzacji przy resorcie cyfryzacji
@BochynskaNikola @jabrzoza @OrsonDzi @annawitten @u_zielinska @august_zywczyk @boleslawbreczko @sylvcz @j_sosnowska @GSuteniec @KatMokrzycka @annabelcik @MDuszczyk
#suwerennośćCyfrowa #RdsC #RadadsCyfryzacji



































