Lekarz Rzecznik Prasowy Naczelnej Izby Lekarskiej

Poznań, Polska
Joined January 2018
Piotr Pisula retweeted
33 tysiace za godzine pracy! Przewodniczącym Komisji Nadzwyczajnej ds. działań przeciwpowodziowych i usuwania skutków powodzi z 2024 r. jest Mirosław Suchoń (Centrum). Funkcję pełni od 26 września 2024 r. Komisja ma również czterech wiceprzewodniczących: Kamil Bortniczuk (PiS) Marek Jan Chmielewski (KO) Michał Pyrzyk (PSL-TD) Marta Stożek (Razem) Janusz Cieszyński jest zwykłym członkiem tej komisji. Przy stawkach z 2026 r. dodatek funkcyjny wynosi: Przewodniczący: 2774,40 zł brutto miesięcznie. Każdy wiceprzewodniczący: 2080,80 zł brutto miesięcznie. Jako, ze Komisja Nadzwyczajna ds. działań przeciwpowodziowych, której członkiem jest Janusz Cieszyński @jciesz , odbyła w 2026 r. do 26 października 9 posiedzeń. Niektóre trwały zaledwie 5 minut: 26 lutego — 5 minut 12 marca — 5 minut 12 maja — 5 minut 30 lipca — 5 minut Zeby nie bylo Pan Janusz nie otrzymuje za to dodatku. Ale moze pptwierdzic.czy te spotkania trwaly 5 minut. Stawka ta wynosi za ten okres 33 tysiace za godzine pracy.
11
16
1
107
4,606
Na ustawie dotyczącej medyków ucierpią pacjenci? - Pod płaszczykiem „przywracania praworządności” wprowadzane są rozwiązania niedemokratyczne. Pogorszy się dostęp do świadczeń - mówi Piotr Pisula, rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej. @PanPisula @NaczelnaL portal.abczdrowie.pl/kluczow…
1
1
88
Naczelna Rada Lekarska zdecydowała o organizacji Nadzwyczajnego Zjazdu Krajowego, którego tematem będzie wzmocnienie pionu odpowiedzialności zawodowej. To odpowiedź na zarzut, że lekarze, którzy dopuszczają się przewinień nie ponoszą odpowiedzialności - to co możemy poprawić sami, poprawiamy. Od czerwca nie ma odpowiedzi z @MZ_GOV_PL na prośbę o rozmowę jakich zmian w prawie potrzebujemy (na przykład wydłużenie okresu karalności, który dziś wynosi 5 lat i jeśli nie mówimy o przestępstwie - sprawa umiera).
83
6
10
65
34,678
Informacje o sprawie przekazałem Rzecznikowi Odpowiedzialności Zawodowej. Z artykułu wynika, że nie ma jeszcze wyników badania pośmiertnego, które w takich sprawach często jest kluczowe. Aktualnie trwa Naczelna Rada Lekarska i dyskusja dotycząca wzmocnienia skuteczności rzeczników i sądów lekarskich.
🚨26-letni Kewin trafił na SOR w Lubinie z bólem w klatce piersiowej i drętwieniem lewej ręki. Według jego siostry nie wykonano mu nawet EKG. Stan mężczyzny gwałtownie się pogorszył. Zmarł po przewiezieniu do innego szpitala. Rodzina zawiadomiła prokuraturę, a placówka wszczęła wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. 🖋️ @ACieslik94, @portalzeropl
1
8
787
💬 Jesteśmy dzisiaj wszyscy przekonani, że #zdrowie nie ma barw politycznych, ale że to z politykami i w obecności polityków powinniśmy dyskutować o tym, jak zmienić system ochrony zdrowia - mówił podczas konferencji w @Sejm_RP Łukasz Jankowski, prezes @NaczelnaL. 1/4
15
3
12
2,817
Piotr Pisula retweeted
1. POZ jak nie dostanie pieniędzy, to będziemy głośno o tym mówić 2. Szpital - jeśli dostanie tylko część pieniędzy - nie będzie na X komentował debilnych działań płatnika, gdyż dyrektor/prezes jest z politycznego nadania 3. Szpitale są publiczne i dotowane z różnych budżetów - bańka w jedną czy w drugą stronę - jeden pies - ważne, żeby było cicho w mediach. 4. Płatnik ma w d… perspektywę 10-15 lat. Liczy się tu i teraz. Ważne żeby ten rok się spiął, płatności niezrealizowane przeszły na następny, a w następnym na kolejny itd. Ważne żeby był spokój w tym roku…a nie ma kasy, żeby na bieżąco płacić prywaciarzom z POZ.
1
1
12
301
Dla osób, które chciałyby od razu zabierać na zawsze PWZ lekarzom za błędy - do poczytania, a jeśli ktoś ma ochotę chętnie podyskutuję. Oczywiście nie mówimy o rażącym niedbalstwie (np. lekarz w ogóle nie zbadał pacjenta i wypisał z SORu do domu), tylko o <nieumyślnych> błędach.
[Błędy medyczne] Ogólnie wiedza medyczna polskiego Twittera jest raczej ograniczona, co mnie nie dziwi raczej są tu płatnicy systemu OZ niż jego konsumenci. Mały kontakt z OZ Wrzucę kilka statystyk zza granicy jak wygląda na świecie kwestia błędów medycznych. Zapraszam :v 1/n
91
2
8
48
17,883
Będzie długo i szczerze, bo tak jest najlepiej. Na wstępie to co najważniejsze - przeprosiny. Z mojej strony należą się 26-latkowi, o którym nieprawdziwą informację powieliłem. Jako lekarz na pierwszym miejscu stawiam dobro pacjenta i rodziny. Choć nie jest to mój pacjent, wychodzę z tych samych założeń. Popełniłem nieumyślny błąd podając dalej ten artykuł - przepraszam. Mój wpis, za który zebrałem dzisiaj spore baty, przygotowałem właściwie wczoraj wieczorem. Dziś rano rzuciłem okiem na szybko przed publikacją - nie znalazłem informacji ani o nieprawidłowej pracy personelu, ani o tym że 3-miesięczny areszt jest fejkiem. Te informacje pojawiły się w przestrzeni publicznej około godzinę później. Za podanie fejka przepraszam odbiorców i dziękuję za dodanie uwag społeczności. Uważam @wirtualnapolska za rzetelne medium (przecież to również tam ujawniano w ostatnich miesiącach afery związane z lekarzami oszustami - i bardzo dobrze, bo oszustów trzeba tępić). Przeczytałem artykuł, w którym była mowa o zdemolowaniu SOR i areszcie, nie było mowy o porodzie czy błędach personelu. Szczerze? Wydawało się to spójne. Przecież nawet największy szaleniec nie wypisałby rodzącej ciężarnej z SORu do domu, prawda? No i media przecież broniłyby w takiej sytuacji jej partnera! I ja też rozumiałbym, że można było się aż tak zdenerwować (choć nie pochwalam zdemolowania SORu). Do tego błąd personelu generowałby dużo większe zasięgi, zwłaszcza teraz, gdy wina lekarzy niesie się bardzo mocno w mediach. No i wygenerował, chwilę później. Obiecałem szczerość, więc jestem zmuszony podkreślić, że podtrzymuję główną myśl z mojego wpisu. Brzmi ona następująco: "Na podstawie artykułu wina lekarzy za reakcję w postaci zdemolowania SORu, została orzeczona przez społeczność X już wczoraj wieczorem, mimo że artykuł niczego takiego nie sugerował. Zanim jakiekolwiek informacje o nieprawidłowościach ze strony personelu ujrzały światło dzienne. Za to na stronie artykułu przeważały inne komentarze." To, że podałem nieświadomie fejk, nie zmienia faktu, że winę lekarzy zakładamy dziś z góry i za to dostaje się całemu środowisku - w tym wielu rzetelnym lekarzom z powołania - po prostu niesłusznie. Kwestia "bronienia kasty" moim wpisem jest oczywiście absurdalnym i niesprawiedliwym zarzutem. Być może Państwa zaskoczę - tak, w świetle nowych informacji, należy zbadać tę sprawę bardzo dokładnie i ustalić jak do tego doszło oraz - jeśli przyczyną było np. rażące niedbalstwo lekarza - pociągnąć go do odpowiedzialności, zarówno karnej jak i zawodowej. Dlatego będzie ona też badana przez rzecznika odpowiedzialności zawodowej. Oczywiście w tym miejscu chciałbym podziękować za konstruktywną krytykę tym, którzy jej udzielili (a nawet niekonstruktywną i pełną oburzenia - rozumiem emocje), jednak nie zgadzam się na wulgarne obelgi i groźby - te proszę w przyszłości zostawić dla siebie. Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz, bardzo istotną - dalsze losy sprawy i jej konsekwencje. Niestety aktualnie mamy tak zorganizowaną obsługę błędów w ochronie zdrowia, że standardowo należy spodziewać się: - długiego procesu sądowego, wiele instancji - być może odszkodowania dla rodziny za wiele lat i skazania lekarza Poza tym, że chcielibyśmy żeby to działo się szybciej, w takich sprawach w ochronie zdrowia zupełnie pomija się wyciąganie wniosków i zapobieganie analogicznym sytuacjom w przyszłości. Nie mamy kultury analizy błędów. Mamy fikcyjne, narzucone przez akredytację procedury zgłaszania zdarzeń niepożądanych, które mają tak działać. Ale zwykle nikt ich nie zgłasza, bo są traktowane jako forma donosicielstwa (za nieumyślny błąd grozi odpowiedzialność karna). Podkreślam, nie chodzi o sytuacje rażącego niedbalstwa, ale nieumyślny błąd. W takich sytuacjach NIL proponuje od dawna system szybkiego odszkodowania dla pacjenta i rodziny bez konieczności wskazania winnego, oraz koncentrację na analizie przyczyn błędu oraz tworzeniu procedur zapobiegawczych.
119
4
4
74
20,098
Poprzedni wpis bazował wyłącznie na informacjach z artykułu WP. Zapoznam się z nowymi informacjami w sprawie i oczywiście, jeśli okaże się, że wypowiedź była oparta na błędnych danych i niestosowna - wycofam się z niej i przeproszę.
149
8
28
27,854
Polecam komentarze. W artykule nie ma słowa na temat jakiegokolwiek uchybienia ze strony personelu, ale w komentarzach na X festiwal wylewania pomyj na lekarzy. Tymczasem, co ciekawe, na stronie z artykułem komentarze już bardziej wyważone, wiele z nich zwraca uwagę na niezbyt rozsądne zachowanie 26-latka oraz konsekwencje dla rodziny. To pokazuje, jak silnie są kręcone negatywne emocje przeciwko lekarzom za pomocą narracji. Więc pamiętajcie wszyscy - gdy znów w NFZ zabraknie pieniędzy (o tym że zabraknie teraz wiedzieliśmy od przynajmniej roku-dwóch), albo gdy będą wprowadzane kolejne limity na badania diagnostyczne, które wydłużą kolejki - to nie wina polityków! To wszystko tylko i wyłącznie wina lekarzy!
🔴Awantura na SOR-ze w Warszawie. 26-latek zniszczył sprzęt za ponad 67 tys. zł 26-latek, który przyjechał na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Warszawie z ciężarną partnerką, zaatakował personel i zdemolował wyposażenie placówki. Straty przekroczyły 67 tys. zł. Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. wiadomosci.wp.pl/awantura-na…
Readers added context they thought people might want to know
Mężczyzna nie został aresztowany na 3 miesiące. Sąd nie widział podstaw do zastosowania aresztu. O sprawie poinformował pełnomocnik zatrzymanego mężczyzny. x.com/OlafSzczyp/sta…
Readers added context they thought people might want to know
Ludzie mieli rację. Pomimo skurczy, lekarze odesłali ciężarną do domu, gdzie po 20 minutach urodziła. Pan rzecznik twierdzi, że "nie wiedział" o tym szczególe. x.com/PatrykSlowik/s… x.com/PatrykSlowik/s… x.com/K_Stanowski/st… x.com/PanPisula/stat…
507
11
64
116
165,600
📰 Trzy edycje szkoleń dla 120 rzeczników odpowiedzialności zawodowej – to plan NIL na lata 2027-2028. Program ma pomóc zapobiegać nieprawidłowościom w systemie ochrony zdrowia. mzdrowie.pl/fakty/nil-bedzie… #Samorząd wskazał, że sądy lekarskie badają ewentualne przewinienia i błędy konkretnego lekarza, ale nie mają wpływu na sposób funkcjonowania systemu, który stwarza pole do nadużyć. 💬 Żyjemy w patologicznym systemie ochrony zdrowia. Zadłużone szpitale powiatowe ratują się zatrudnianiem specjalistów. Placówki, w których zarabia się najwięcej to takie, do których lekarze boją się przechodzić’ - powiedział Michał Osica, Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Okręgowej Izbie Lekarskiej w Łodzi.
29
1
4
6
4,923
Piotr Pisula retweeted
PRZEPROSINY Ja, Jakub Kosikowski niniejszym przepraszam dr n. med. Żannę Pastuszak – Stępień za bezprawne naruszenie jej dobrego imienia i godności osobistej, które nastąpiło poprzez opublikowanie przeze mnie na platformie X w dniu 18 czerwca 2024 r. nieprawdziwej informacji dotyczącej jej sfery zawodowej. Złożenie oświadczenia nastąpiło w wyniku przegranego procesu sądowego.
134
98
941
663,565
Piotr Pisula retweeted
Po takiej tragedii powinno się robić wszystko, by nigdy więcej taka się nie przytrafiła. Niestety to nie jest 1 taki przypadek w PL :/ Jak to powinno wyglądać: 1. Do szpitala wchodzi zespół biegłych i tworzy raport co spartolono 2. Szpital dostaje raport do wdrożenia, by taka tragedia nigdy się nie powtórzyła 3. Rodzina dostaje zadośćuczynienie z polisy szpitala/lekarza bez 10 lat w sądach 4. Biegli oceniają czy nie doszło do rażącego niedbalstwa - wtedy sprawa karna 5. Swoją robotę wykonuje prokuratura, rzecznik praw pacjenta, izby lekarskie Nie mam złudzeń, że może na 5 - 10 lat ktoś dostanie wyrok i odszkodowanie, ale to bez zmiany z pkt 1-2 nie uchroni kolejnych dzieci przed tragediami Słabo u nas z nauką na takich zdarzeniach
201
109
11
1,308
88,675
Piotr Pisula retweeted
Ciąg dalszy limitów w ambulatoryjnej opiece … Jest normalny facet, ma 47 lat, bez nałogów, aktywny fizycznie, mąż i ojciec. Robił wsyztskie profilaktyki 40+, moje zdrowie, ciśnienia norma itd. Naklejka „super pacjent” się należy. 7 lat temu miał pecha - rak tarczycy, ale przeszedł leczenie i jest 👍 dba o zdrowie. I teraz Wojtek (imię zmienione) poszedł w czerwcu na szybszy spacer - dla niego norma. Poczuł się źle… trafił na kardiologie. Kardiomiopatia… frakcja wyrzutowa 45%. Nic innego. Przyczyny brak. Niby bez dramatu, będzie żył w miarę normalnie, ale … już przyszłe lata malują się inaczej… Wojtek - trafia dość szybko do poradni kardio - przyszpitalnej - pierwszorazowa wizyta (wiadomo, te muszą być realizowane szybko i stanowić odpowiedni % porad, żeby statystyki oczekiwania na 1 wizytę się zgadzały…) Wojtek dostaje skierowanie na rezonans serca - trzeba dalej ciągnąć diagnostykę i kontrolę. Wojtek jest młody, chce żyć, pracować, płacić składki itd. 100% normalny koleś. Wojtek zrobił właśnie rezonans i czeka na wynik. Tylko Wojtek ma problem - nie ma dla niego terminu w poradni na omówienie wyniku (jak opis się pojawi). Wojtkowi powiedziano - zgłoś się z wynikiem do POZ… Wojtek wie, że jego POZ jest w miarę przyzwoity i ma opiekę koordynowaną (większość jego rodziny już korzystała z tego dobrodziejstwa w swojej przychodni). Więc Wojtek się grzecznie pyta - włączycie mnie do koordynowanej, bo nie mam jak skonsultować się z kardiologiem po wyniku rezonansu? Teraz Marek (imię niezmienione, bo moje) musi zdecydować - czy jako lekarz pomoże i umówi do kardiologa w ramach OK? Czy jako przedsiębiorca (Marek w tym roku ma niezapłaconych 140 tys zł nadwykonań za opiekę koordynowaną) powie - zapraszam w 2027r? A może nie, bo zamknę to w cholerę… Marek nie prowadzi działalności charytatywnej. Marek musi FV podwykonawcom płacić na czas - jak każdy - tylko nie NFZ. NFZ zostawia Wojtka bez dalszej realnej pomocy. W pesymistycznym wariancie, jeśli nie pójdzie nigdzie prywatnie, lub za pieniądze Marka, to Wojtek może mieć powikłania. Wojtek, może zrobić się za jakiś czas niewydolny krążeniowo. Wojtek może przestać pracować i płacić składki. Wojtek może stać się obciążeniem dla rodziny. Wojtek może niedługo pobierać zasiłek - ZUS już klaszcze uszami z radości … Albo … Wojtka, który przyjdzie do POZ z wynikiem rezonansu, mocno zakłuje serce i zrobi mu się duszno, na samą myśl o perspektywach. A wtedy debil, konował Marek - skieruje go do Oddziału Kardiologii… Jakieś inne pomysły?
13
23
3
143
23,552
A teraz cieplutkie newsy z zachpom. Świeżo po zakrapianej imprezie gdzie spotkałem dawnych znajomych. Obecnie pracują w NFZ. Wszytko poniżej oczywiście „nieoficjalnie”. Z nowych ploteczek: NFZ wysłał korektę do jednego ze szpitali - na grube miliony. (Ponownie upcoding procedur) Nie omieszkałem więc zapytać. Czemu nikt z tym nic nie robi? Czemu NFZ godzi się na bycie okradanym. Odpowiedź była prosta. „Umowę mamy ze szpitalem”. Ich nie interesuje jak szpital ogarnie ten hajs. Kompletnie. Takie są warunki monopolistycznej umowy. I teraz gwóźdź programu. Czemu więc te wszystkie korekty (których ostatnio jest sporo) są zamiatane pod dywan? Czemu jest cicho? Z prostej przyczyny. To właściciel szpitala jest odpowiedzialny zarządzanie szpitalem czasami jest to miasto, czasem powiat, czasem marszałek. Kto jest więc pierwszy w kolejce aby oberwać po łapkach? Dyrektor szpitala oraz dyrektor finansowy szpitala. To oni podpisywali/akceptowali faktury. To oni zarządzają tą placówką, jej finansami i mieniem, i to właśnie oni powinni pierwsi ponosić odpowiedzialność. ALE że to stołki nadawane są politycznie, a swój swojego kopać nie będzie, sprawa idzie pod dywan. Najczęściej. Do sądu nie idą, bo pierwsza linia obrony jest właśnie taka „pan dyrektor fakturę czytał, skoro miał obiekcje czemu zaakceptował i zapłacił?” Dyrektorskie stołki, to miejsce gdzie podejmuje się bardzo ważne decyzje dla obywateli i społeczeństwa (czasem dobre, czasem tragicznie zle w skutkach), ale odpowiedzialności finansowej ani karnej nie ma ŻADNEJ. Komuś się umrze? Szpital straci miliony? Poklepią po plecach i powiedzą „mówi się trudno”. I tak to się kręci. Dopóki to się nie zmieni. W systemie OZ nie zmieni się nic. Ale skoro z Orlenu można było kraść miliardy to czemu nie miliony ze szpitali cnie? PS tym wszystkim dyrektorom, którzy do tego dopuścili powinno się wkleić surowe kary PS2 a tym lekarzom co oszukiwali zabrać pwz Ale Nic Z Tego Nie Będzie 💩🤡🤷
Luźne przemyślenie: W kontekście zarzutów dla Dawida K lekarza ze szpitala południowego, pragnę tylko przypomnieć, że w Miastku i Mogilnie do dziś nikomu włos z głowy nie spadł, a prokuratura prowadzi śledztwo... od ponad dwóch lat!!!! Dla porównania: Dawid K. nareszcie zarzut oszustwa na mieniu wielkiej wartości (583 tysiące złotych). Sprawa bulwersująca i choć wydaje się, że wszystko wlecze się miesiącami to przypominam: Samych kar szpitale w Miastku i Mogilnie mają zapłacić ponad 15 milionów! O innych konsekwencjach nie wspominam. Lekarze wystawiali rachunki sięgające 300 tysięcy DZIENNIE!! Nie rocznie. Szpital w Mogilnie ma komornika, a szpital w Miastku przestał działać. W sprawie szpitala w Piszu nie ma nawet zawiadomienia do prokuratury... ehhh Kolejnych kilkanaście szpitali właśnie sprawdzamy.
5
11
1
58
4,081
Piotr Pisula retweeted
❗️Publikujemy pierwsze dane o kolejkach po przywróceniu limitów na rezonans, tomografię czy kolonoskopię. 🛑 Liczba pacjentów „pilnych”, którzy czekali w II kwartale w kolejce na diagnostykę kosztochłonną zwiększyła się od 20 do 50% w zależności od badania 📈 🛑 W kolejce do ASDK czekało też więcej pacjentów stabilnych 🛑 Łącznie w grupie ok. 200 świadczeń ze skierowaniem na CITO czekało niemal 1 mln osób, o 180 tys. więcej niż rok wcześniej. ❓Dlaczego kolejka „pilnych” puchnie? A no dlatego, że zwykłe skierowanie to już często za mało, żeby dostać się do lekarza w rozsądnych terminie.
7
16
2
58
3,502
Piotr Pisula retweeted
Bardzo dobre pytanie. W zespole kardiologicznym przeoczenie oczywistego zawału w EKG to naprawdę gruba sprawa. Oceniam to surowiej niż podobny błąd w gabinecie lekarza rodzinnego. U mnie byłaby rozmowa w cztery oczy i konsekwencje. Ale przede wszystkim taki przypadek omówilibyśmy wspólnie na konferencji M&M: żeby wszyscy się czegoś nauczyli, a nie żeby kogoś postawić pod pręgierzem. Taka osoba przez pewien czas musiałaby pokazywać każde EKG na dyżurze specjaliście i weryfikować z nim swoją ocenę. Zresztą taki nadzór już stosowałem przy błędnych interpretacjach, choć nie były to sytuacje zakończone śmiercią pacjenta. Do tego doszkolenie i sprawdzenie, czy rzeczywiście można znów pozwolić jej pracować samodzielnie. Chciałbym też wiedzieć, dlaczego nikt tego błędu nie wychwycił. Czy lekarz miał kogo zapytać? Czy bał się przyznać, że czegoś nie wie? W zespole musi być miejsce na „nie wiem, pomóż mi”. Ale musi też być odpowiedzialność. Bo samo udzielenie nagany i powrót do pracy, jakby nic się nie stało, niczego nie rozwiązuje. To sowiecka kultura błędów. Czyli "zawinił człowiek, a system jest dobry"
Replying to @KPujdak
Załóżmy, że podobna sytuacja miała miejsce w Twoim zespole. Jak to rozwiązujesz?
26
12
113
7,388
Piotr Pisula retweeted
Comiesięczne uciążliwości związane z tym, że do faktury muszę załączyć tabelkę, uzyskać podpis Osoby Przełożonej, codziennie odbijać się kartą, jak zapomnę karty to napisać oświadczenie, że zapomniałem. Praktyczny problem jest że bez karty nie jestem w stanie poruszać się po szpitalu, mogę leczyć na intensywnej terapii, ale jak wyjdę z niej, to już nie wrócę. Potem Panie w księgowości to wyrywkowo kontrolują. Każde drzwi w szpitalu są na kartę magnetyczną, więc można w zasadzie prześledzić cały mój dzień poprzez dane z karty. Te wszystkie uciążliwości teraz wydają się spoko, bo bo wiem, że wszystko jest bez zarzutu. Zastanawia mnie jak można "pomylić się" o 500 000 złotych na fakturach, bo to jakieś 2000 godzin pracy, czyli mniej więcej rok pracy w wymiarze etatowym. Kto to wszystko akceptował? Jak zorganizowany był szpital? Jak działała księgowość? Audyty etc? Rozumiem pomylić się o 10 godzin, albo wpisać dyżur za dużo lub za mało, zdarza się, dzwonią kadry, leci korekta.
20
7
147
9,011