Przesyłam wirtualnego przytulasa wszystkim facetom, którzy zostali okrzyknięci mordercami, kryminalistami i gorszą płcią przez zradykalizowane Julki na Twitterze. Mnie samą boli to co czytam, nie mam nawet pojęcia co czują mężczyźni kiedy miesza się ich z gównem za każdym jebanym razem. Nie jesteście źli, nie jesteście gorsi, jesteście jedynym gwarantem tego, że kiedyś musi być dobrze.
Nie rozumieją szczęścia płynącego ze stałego związku, w którym nie ma znaczenia kto pierze, kto gotuje, kto pracuje, a kto spędza więcej czasu z dzieckiem. Nie są nauczone szczerych rozmów, wspólnego rozwiązywania problemów i rozmów o tym co lubimy a czego nie. I najtrudniejsze - akcptacja tego, że się różnimy. Kobiety kończą związek, gdy tylko coś pójdzie źle, nie potrafią wybaczać i stawiać granic.
Kobieta kobiecie wilkiem, gdy tylko ma inne poglądy niż ona. I w dodatku oskarżanie o bycie mężczyzną gdy nim nie jestem. Kobiety już dawno przestały być empatyczne, a w dodatku strasznie zradykalizowały się w lewo pociągając za sobą cuckoldów, którzy im przyklaskują. Szukają uznania od obcych mężczyzn bo żadna nie potrafi wytrzymać w stałym związku. Wiecznie nieszczęśliwe, przerzucają swoje kompleksy na innych i nie rozumieją, że problem leży w nich.
Kobieta kobiecie wilkiem, gdy tylko ma inne poglądy niż ona. I w dodatku oskarżanie o bycie mężczyzną gdy nim nie jestem. Kobiety już dawno przestały być empatyczne, a w dodatku strasznie zradykalizowały się w lewo pociągając za sobą cuckoldów, którzy im przyklaskują. Szukają uznania od obcych mężczyzn bo żadna nie potrafi wytrzymać w stałym związku. Wiecznie nieszczęśliwe, przerzucają swoje kompleksy na innych i nie rozumieją, że problem leży w nich.
Ja jednak mam silną psychikę
Doda w rozsypce po śmierci psa: Schudłam i mam problemy ze zdrowiem. Myślałam o kontakcie z medium.
Minął tydzień od śmierci ukochanego psa Foxy’ego, a Doda wciąż nie potrafi pogodzić się ze stratą. W najnowszym nagraniu artystka otwarcie opowiedziała o swoim stanie emocjonalnym i zdrowotnym.
Przyznała, że choć jest już nieco lepiej, nadal kilka razy dziennie zdarza jej się spazmatyczny płacz. Żałoba odbiła się też na zdrowiu: „
🗣️: Dużo schudłam. Mało jem. Zimno mi i trochę mi się sypnęło zdrowie. Tarczyca” – powiedziała.
Foxy był dla niej nie tylko psem, ale źródłem bezpieczeństwa i miłości. Zachowała nawet fragment jego sierści, który przez kilka dni pachniał „domem”.
🗣️: Gdybym mogła opisać słowo miłość, to byłby to Foxy” – wyznała.
Doda przyznała też, że rozmawiała z medium i w pewnym momencie myślała nawet o sklonowaniu ukochanego pupila.
Zwróciła uwagę na bagatelizowanie żałoby po zwierzętach oraz trudność pracy scenicznej w takim momencie. Martwi się też o drugiego psa Wolfiego, który przestał jeść
Czy ktoś może zdelegalizować Julki?
W formie XDDDDD dopisze mnie Pan? Też lubię Tigery 😋
Replying to @PanPawelII
Tak, ale my byliśmy przeciwko. Dlatego te maszyny które tu wstawili w Domu Poselskim obslugują tylko posłów @KONFEDERACJA_ . Po przełożeniu karty aby zapłacić, trzeba przyłożyć legitymację aby potwierdzić przynależność partyjną.
Jak tam wychowywanie nieswojego dziecka? Kiedy mu powiesz?




















