Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa) header
Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa) profile picture

Stop chamstwu kierowców. Grupa aktywistów specjalizująca się w tematyce BRD i służb mundurowych. Zapraszamy do kontaktu: DM lub [email protected]

Joined January 2020
Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)Photo by Stop Cham Warszawa (@Stop_Cham_W_wa)
Dlatego
2
32
1
235
4,794
(6) Bezprawnik w serwisie X: „Młody mężczyzna prosto ze swojego samochodu zabił ludzi. Wiemy, że zginęła trzyosobowa rodzina. Organy ścigania finalnie ujęły sprawcę, a prawomocny wyrok jeszcze nie zapadł. Możemy być pewni jednak, że w więzieniu spędzi najwyżej osiem lat. Mowa oczywiście o Sebastianie nitter.gq/bezprawnik/statu…” / X
2
12
904
Stop Cham Warszawa retweeted
Młody mężczyzna prosto ze swojego samochodu zabił ludzi. Wiemy, że zginęła trzyosobowa rodzina. Organy ścigania finalnie ujęły sprawcę, a prawomocny wyrok jeszcze nie zapadł. Możemy być pewni jednak, że w więzieniu spędzi najwyżej osiem lat. Mowa oczywiście o Sebastianie Majtczaku, który we wrześniu 2023 roku pędził autostradą A1 swoim BMW. Według biegłych jechał 315–329 km/h. Rodzina w Kii spłonęła żywcem. Sąd dał mu 8 lat, bo więcej dać nie mógł: to górna granica przepisu, który obowiązywał w dniu wypadku. Do tego 15 lat zakazu prowadzenia i po 500 tys. zł dla bliskich ofiar. O warunkowe zwolnienie Majtczak może wystąpić po 6 latach, czyli teoretycznie w 2031 roku. Po Krakowie, gdzie Michał O. zabił 6 osób i ranił 15, domagamy się wszystkiego naraz: terapii dla nastolatków, inwigilacji internetu, wojska na ulicach. Tymczasem w 2025 roku na polskich drogach zginęło 1660 osób, a 536 z nich zginęło przez niedostosowanie prędkości do warunków. To prawie półtorej osoby dziennie, codziennie. Nad tym przechodzimy do porządku dziennego. Przy 315 km/h auto pokonuje prawie 90 metrów na sekundę. Czym to się różni od strzału do ludzi? Rozumiem różnicę między zabójstwem a nieumyślnym spowodowaniem śmierci. Ale musimy wyznaczyć jakieś granice interpretacyjnego absurdu, bo w przeciwnym wypadku obrońcy Michała O. zaczną dowodzić, że niecelnie strzelał do krakowskich gołębi. Michał O. najpewniej nigdy nie wyjdzie na wolność. Majtczak wyjdzie za kilka lat. Jeśli chcemy przewrotu w prawie i w głowach, zacznijmy od potencjalnych zabójców z autostrad. Większość z nich po prostu jeszcze nie trafiła do celu.
1
1
29
4,154
DZIĘKUJEMY STRAŻNIKOM MIEJSKIM❗️ Kiedy wszyscy skupiają się na niewątpliwie bohaterskiej postawie policjantów, my chcemy głośno podziękować strażnikom miejskim, których heroiczna reakcja zasługuje na szczególną uwagę. Nieuzbrojeni w broń palną. Bez kamizelek balistycznych. Usłyszeli strzały i bez chwili zawahania PIERWSI pojawili się na miejscu zamachu terrorystycznego, żeby chronić niewinnych przechodniów. Kolejne radiowozy ze strażnikami gnały na sygnałach w sam środek miejsca zdarzenia, mimo że ich nieprzygotowane do starcia ze strzelcem załogi nie wiedziały, co dokładnie zastaną na miejscu. Wystarczył sygnał, że zły człowiek robi innym krzywdę. To radiowóz strażników ruszył w pościg za zamachowcem razem z policjantami. Często zapominamy, że dzień w dzień strażnicy miejscy w całym kraju pojawiają się pierwsi w miejscach, w których znajduje się prawdziwe zagrożenia. To nie był wyjątek. Obezwładniają agresorów, niekiedy uzbrojonych. Robią to ryzykując swoje życie jak mało kto, bo zwykle uzbrojeni jedynie w gaz pieprzowy, pałkę i kajdanki. 👉🏻 4 listopada funkcjonariuszki @SMWarszawa obezwładniają w centrum handlowym na Młocinach mężczyznę, który biega po nim z nożem. 👉🏻 Noc z 30 na 31 października @SMWarszawa obezwładnia agresora, który poraził paralizatorem przechodnia. 👉🏻 31 października strażnicy z Katowic interweniują podczas bójki. 34-latek uderza dwukrotnie funkcjonariusza w twarz powodując ukruszenie zęba i krwawienie z nosa. Strażnicy obezwładniają go. To tylko przykłady cichych bohaterów z ostatnich dni. Chcielibyśmy, żeby ta służba została wreszcie doceniona - zarówno przez rządzących krajem, jak i miastami. Niestety funkcjonariusze tej formacji nie mają nawet przywilejów emerytalnych, choć dzień w dzień, tak samo jak policjanci, ryzykują swoim życiem. Po zamachu w Krakowie to strażnicy są wysyłani przez włodarzy miast do zabezpieczania wjazdów na turystyczne deptaki. To czas na dyskusję nad bezpieczeństwem strażników. W wielu miastach (np. w @warszawa) nie mają na wyposażeniu nawet taserów. Nie otrzymują kamizelek balistycznych. O braku uprawnień (z wyjątkami w postaci konwojowania i ochrony obiektów) do broni palnej nie wspomnimy. A dzień w dzień często są na pierwszej linii walki z groźnymi agresorami - tam, skąd uciekają ludzie, bez zawahania pojawiają się strażnicy. Dziękujemy za Waszą służbę. @trzaskowski_ @TomaszMencina @LukaszGibala @krakow_pl @MSWiA_GOV_PL @MKierwinski @czeslawmroczek @K_Galecka
11
28
3
392
8,483
14 lipca 2016 r. Mohamed Lahouaiej-Bouhlel przeprowadził w Nicei zamach z użyciem ciężarówki podczas obchodów francuskiego święta narodowego. Zginęło 86 osób. Nagrania z monitoringu wykazały, że między 11 a 14 lipca 2016 r. sprawca aż 11 razy przejeżdżał 19-tonową ciężarówką przez miejsce przyszłego zamachu, mimo obowiązujących na tym obszarze ograniczeń ruchu samochodów ciężarowych i dostawczych. Wjeżdżał na chodniki, wykonywał niedozwolone manewry i sprawdzał możliwości poruszania się pojazdem. Używał świateł awaryjnych, prawdopodobnie po to, aby stworzyć wrażenie, że wykonuje dostawę. Jego przejazdy i manewry zostały zarejestrowane przez miejski monitoring, ale zachowanie kierowcy nie doprowadziło do skutecznej reakcji służb przed zamachem. „Le Parisien” informował, że sędziowie śledczy zadawali pytania, dlaczego 11 przejazdów ciężarówki, podczas których sprawca wykonywał również niedozwolone manewry, nie wzbudziło podejrzeń służb odpowiedzialnych za monitoring miejski. Postępowanie dotyczące możliwych zaniedbań w zabezpieczeniu miejsca zamachu nadal trwa. Kiedy za granicą z zamachów wyciąga się wnioski na przyszłość, w Polsce według wielu internautów takie działania są „żerowaniem” na tragedii. Zamachy przeprowadzane z użyciem samochodów to cena, którą patokierowcy są gotowi zapłacić za możliwość bezkarnego łamania zakazów ruchu i wjeżdżania autem niemal do samego środka restauracji. W obronie status quo ohydnie zasłaniają się ofiarami wczorajszych wydarzeń w Krakowie, nazywając „żerowaniem” standardowe w takich sytuacjach próby wyciągania wniosków. Są bowiem przerażeni wizją, że dyskusja mogłaby doprowadzić do uznania, iż bezpieczeństwo można realnie zwiększyć poprzez skuteczną kontrolę ruchu pojazdów silnikowych na deptakach. Niektórzy komentujący podnoszą, że zamachu można dokonać również pieszo. Oczywiście, że można. Jednak zamachy przeprowadzane w ten sposób trudniej przeprowadzić w tak krwawy sposób, jak te dokonywane z użyciem pojazdów. Zamachowiec poruszający się pieszo jest wolniejszy, może przenosić mniej śmiercionośnej broni, a ponadto nie jest osłonięty karoserią samochodu. Łatwiej przed nim uciec i go obezwładnić, a zasoby, za pomocą których wyrządza krzywdę, mogą szybciej się wyczerpać. Pieszy zamachowiec nie może też wykorzystać rozpędzonego, niekiedy kilkutonowego pojazdu do zabijania ludzi. Prawdziwym „żerowaniem” jest zasłanianie się przez patokierowców dobrym imieniem ofiar, byle tylko nie dopuścić do dyskusji o tym, że nieskrępowana możliwość wjazdu samochodem na każdy deptak ułatwia przeprowadzenie ataku terrorystycznego. To auto w Krakowie nie powinno tam fizycznie wjechać. Nie ma żadnego filtrowania ruchu, nie ma fizycznych barier. W Warszawie policjanci intensywnie patrolujący Patelnię przy pl. Defilad, na której jest mnóstwo pieszych, a odnośnie do której obowiązuje zakaz ruchu, obojętnie mijają parkujące w tym miejscu dostawczaki. Nie wiedzą, czy bagażnik jednego z nich nie jest wypełniony ładunkami wybuchowymi. Zgłoszenia mieszkańców w tego typu miejscach są bagatelizowane, często ignorowane. Numer alarmowy 112, za aprobatą @MSWiA_GOV_PL, nie przyjmuje takich zgłoszeń. Bo przecież nie ma zagrożenia. Ten sam numer przyjmuje bez problemu zgłoszenia o piciu piwa na ławce. Kiedy zgłoszenie trafi do Policji inną drogą np. przez zglosparkowanie.pl, to @Policja_Srodm najczęściej zamyka je z informacją, że nie ma wolnego patrolu. A to mimo najlepszej w historii sytuacji kadrowej Policji, jak chwali się MSWiA. Zgłoszenia o spożywaniu alkoholu nie są w ten sposób zamykane, patrol do nich zawsze się znajduje. Zarządcy ruchu, dróg w Polsce rozkładają ręce i twierdzą, że nie da się wprowadzić automatycznych słupków na miejskich deptakach. Na zachodzie też się nie dało, póki nie doszło w danym miejscu do zamachu. @PolskaPolicja @Policja_KSP @MKierwinski @czeslawmroczek @warszawa @trzaskowski_ @TomaszMencina @ZDM_Warszawa @TomaszSybilski
21
70
7
690
50,357
Po zamachu w Krakowie prezydent @trzaskowski_ natychmiast dostrzegł nieskrępowany wjazd kierowców pod zakazy ruchu na zatłoczonych przez pieszych ulicach. Jest decyzja: właśnie w tych miejscach są ustawiane blokady. A tyle było płaczu pod naszymi ostatnimi wpisami, że zwracając uwagę na ten rodzaj zagrożenia „żerujemy” na tragedii. Widocznie zdaniem tych internautów pan prezydent Trzaskowski też żeruje na tragedii.
14
18
1
431
14,415
Wielokrotnie ostrzegaliśmy, że w państwie, w którym naruszanie przez kierowców zakazów ruchu jest powszechne, przeprowadzenie zamachu za pomocą samochodu jest dziecinnie proste. A to, że do niego nie doszło, to po prostu szczęście, a nie wynik jakiejkolwiek przemyślanej pracy służb. Nikogo nie dziwią kierowcy nielegalnie wjeżdżający na deptaki zamknięte dla ruchu samochodowego, których zamiary nie są znane, a także nieprzepisowo zaparkowane w tych miejscach ciężarówki, o których nie wiadomo, co mają na pace. Służby nie reagują, zgłaszający takie wykroczenia mieszkańcy są zbywani (poczynając od numeru alarmowego 112, który za oficjalną i pisemną aprobatą @MSWiA_GOV_PL nie przyjmuje takich zgłoszeń), a ich obawy są bagatelizowane przez funkcjonariuszy. W Śródmieściu @Policja_Srodm zgłoszenia mieszkańców ze zglosparkowanie.pl zwykle zamyka informacją, że nie ma wolnego patrolu (do picia na ławce zawsze się znajdzie). Zarządcy ruchu i dróg zwykle uważają, że słupków automatycznych nie da się ustawić. Dzięki zaniedbaniom wymienionych organów to samo mogło się zdarzyć i nadal może się zdarzyć na Patelni przy pl. Defilad, na Placu Pięciu Rogów, Placu Zamkowym, w pozostałej części Starego Miasta czy na Chmielnej. @PolskaPolicja @Policja_KSP @MKierwinski @czeslawmroczek @K_Galecka
120
115
12
1,596
254,339
22 lipca 2011 r. Anders Breivik zaparkował samochód dostawczy wypełniony materiałami wybuchowymi w dzielnicy rządowej Oslo, w pobliżu budynku Høyblokka, w którym mieściło się m. in. biuro premiera Norwegii. Ładunek eksplodował około godziny 15:25, zabijając 8 osób i raniąc wiele innych. Norweska komisja śledcza ustaliła, że już w 2004 r. eksperci ds. bezpieczeństwa przeprowadzili analizę zagrożeń dla dzielnicy rządowej. W jej ramach symulowano wybuch samochodu zawierającego nawet 1000 kg materiałów wybuchowych, zaparkowanego przy ulicy Grubbegata. Eksperci zalecili trwałe zamknięcie tej ulicy dla ruchu samochodowego. Przez kolejne siedem lat nie zrealizowano tego zabezpieczenia. 22 lipca 2011 r. Breivik wjechał właśnie tą ulicą i pozostawił samochód z bombą przy Høyblokka. Komisja ustaliła, że nielegalne parkowanie samochodów w bezpośrednim sąsiedztwie budynków rządowych było codziennością. Kierowcy regularnie ignorowali zakazy parkowania, a odpowiedzialne służby nie podejmowały skutecznych działań, aby ograniczyć skalę tego zjawiska. W konsekwencji ochroniarz, który zauważył samochód Breivika, uznał go za kolejny nieprawidłowo zaparkowany pojazd. Po zamachu Breivika wprowadzono zasadnicze zmiany w zabezpieczeniu dzielnicy rządowej Oslo. Uniemożliwiono swobodny wjazd samochodów w bezpośrednie sąsiedztwo budynków rządowych, wprowadzono strefę bezpieczeństwa, oddzielono ruch samochodowy od pieszego oraz wdrożono system kontroli dostaw. Tymczasem w Polsce zwracanie uwagi na problem bagatelizowania przez służby naruszeń zakazów ruchu, polegających na wjeżdżaniu samochodami na deptaki pełne setek, a czasami tysięcy osób, bywa nazywane przez niektórych internautów „żerowaniem” na tragedii. W Norwegii zagrożenie wynikające z możliwości swobodnego wjazdu samochodów w niektóre miejsca potraktowano jako realny problem bezpieczeństwa. W Polsce natomiast dyskusja o egzekwowaniu zakazów ruchu na zatłoczonych deptakach kończy się hasłami o „żerowaniu”, pod których maską znajduje się zwykła obrona wygody kierowców, którzy chcieliby móc wjechać samochodem do samego środka restauracji. Bezpieczeństwo dla nich ma znaczenie drugorzędne. @PolskaPolicja @MSWiA_GOV_PL @MKierwinski @czeslawmroczek @K_Galecka
1
77
10,479
22 lipca 2011 r. Anders Breivik zaparkował samochód dostawczy wypełniony materiałami wybuchowymi w dzielnicy rządowej Oslo, w pobliżu budynku Høyblokka, w którym mieściło się m. in. biuro premiera Norwegii. Ładunek eksplodował około godziny 15:25, zabijając 8 osób i raniąc wiele innych. Norweska komisja śledcza ustaliła, że już w 2004 r. eksperci ds. bezpieczeństwa przeprowadzili analizę zagrożeń dla dzielnicy rządowej. W jej ramach symulowano wybuch samochodu zawierającego nawet 1000 kg materiałów wybuchowych, zaparkowanego przy ulicy Grubbegata. Eksperci zalecili trwałe zamknięcie tej ulicy dla ruchu samochodowego. Przez kolejne siedem lat nie zrealizowano tego zabezpieczenia. 22 lipca 2011 r. Breivik wjechał właśnie tą ulicą i pozostawił samochód z bombą przy Høyblokka. Komisja ustaliła, że nielegalne parkowanie samochodów w bezpośrednim sąsiedztwie budynków rządowych było codziennością. Kierowcy regularnie ignorowali zakazy parkowania, a odpowiedzialne służby nie podejmowały skutecznych działań, aby ograniczyć skalę tego zjawiska. W konsekwencji ochroniarz, który zauważył samochód Breivika, uznał go za kolejny nieprawidłowo zaparkowany pojazd. Po zamachu Breivika wprowadzono zasadnicze zmiany w zabezpieczeniu dzielnicy rządowej Oslo. Uniemożliwiono swobodny wjazd samochodów w bezpośrednie sąsiedztwo budynków rządowych, wprowadzono strefę bezpieczeństwa, oddzielono ruch samochodowy od pieszego oraz wdrożono system kontroli dostaw. Tymczasem w Polsce zwracanie uwagi na problem bagatelizowania przez służby naruszeń zakazów ruchu, polegających na wjeżdżaniu samochodami na deptaki pełne setek, a czasami tysięcy osób, bywa nazywane przez niektórych internautów „żerowaniem” na tragedii. W Norwegii zagrożenie wynikające z możliwości swobodnego wjazdu samochodów w niektóre miejsca potraktowano jako realny problem bezpieczeństwa. W Polsce natomiast dyskusja o egzekwowaniu zakazów ruchu na zatłoczonych deptakach kończy się hasłami o „żerowaniu”, pod których maską znajduje się zwykła obrona wygody kierowców, którzy chcieliby móc wjechać samochodem do samego środka restauracji. Bezpieczeństwo dla nich ma znaczenie drugorzędne. @PolskaPolicja @MSWiA_GOV_PL @MKierwinski @czeslawmroczek @K_Galecka
Wielokrotnie ostrzegaliśmy, że w państwie, w którym naruszanie przez kierowców zakazów ruchu jest powszechne, przeprowadzenie zamachu za pomocą samochodu jest dziecinnie proste. A to, że do niego nie doszło, to po prostu szczęście, a nie wynik jakiejkolwiek przemyślanej pracy służb. Nikogo nie dziwią kierowcy nielegalnie wjeżdżający na deptaki zamknięte dla ruchu samochodowego, których zamiary nie są znane, a także nieprzepisowo zaparkowane w tych miejscach ciężarówki, o których nie wiadomo, co mają na pace. Służby nie reagują, zgłaszający takie wykroczenia mieszkańcy są zbywani (poczynając od numeru alarmowego 112, który za oficjalną i pisemną aprobatą @MSWiA_GOV_PL nie przyjmuje takich zgłoszeń), a ich obawy są bagatelizowane przez funkcjonariuszy. W Śródmieściu @Policja_Srodm zgłoszenia mieszkańców ze zglosparkowanie.pl zwykle zamyka informacją, że nie ma wolnego patrolu (do picia na ławce zawsze się znajdzie). Zarządcy ruchu i dróg zwykle uważają, że słupków automatycznych nie da się ustawić. Dzięki zaniedbaniom wymienionych organów to samo mogło się zdarzyć i nadal może się zdarzyć na Patelni przy pl. Defilad, na Placu Pięciu Rogów, Placu Zamkowym, w pozostałej części Starego Miasta czy na Chmielnej. @PolskaPolicja @Policja_KSP @MKierwinski @czeslawmroczek @K_Galecka
9
49
2
695
65,682
Dzień dobry @Policja_KRPII, dlaczego wprowadzacie mieszkańców w błąd? To, co i w jakiej kolejności należy zgłaszać do jakiej służby regulują przepisy. Prosimy w takim razie o informację, z jakich przepisów wynika, że nieprawidłowe parkowanie w pierwszej kolejności należy zgłaszać do @SMWarszawa? Bo przecież nie robicie tego bez podstawy prawnej, żeby mieć mniej roboty, prawda? W końcu @MSWiA_GOV_PL twierdzi, że sytuacja kadrowa w Policji nigdy nie była tak dobra. Coś to się nie spina 🤔 @PolskaPolicja @Policja_KSP @MKierwinski @czeslawmroczek @K_Galecka
8
14
2
228
6,591
🔴 PILNE: KIEROWCA PORSCHE STAWIŁ SIĘ W PROKURATURZE I USŁYSZAŁ ZARZUTY❗️NIE TRAFIŁ DO ARESZTU❗️ @Prok_Okreg_Wawa poinformowała w komunikacie, że słynny na całą Polskę kierowca Porsche, który bez powodu brutalnie zaatakował na drodze obcych dla siebie emerytów, wrócił do Polski i dzisiaj zgłosił się samodzielnie do prokuratury, gdzie przedstawiono mu zarzuty. Michał K. złożył krótkie wyjaśnienia, wyrażając skruchę w związku z zaistniałym zdarzeniem. Podejrzany wskazał także, iż chciał dobrowolnie zgłosić się do jednostki Policji tuż po zdarzeniu, jednakże w związku z zainteresowaniem medialnym wokół sprawy oraz pojawiającymi się skrajnie nieprzychylnymi wypowiedziami pod jego adresem, z obawy przed dalszą eskalacją sytuacji odstąpił od niezwłocznego zgłoszenia się do organów ścigania. Wobec podejrzanego prokurator zastosował środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu kontaktowania się i zbliżania się do pokrzywdzonych, zakazu opuszczania kraju połączonego z zatrzymaniem paszportu oraz poręczenia majątkowego w kwocie 20 000 zł. Jak ustaliła prokuratura, Michał K. po nagłośnieniu sprawy przez media opuścił kraj. Policja ustaliła jego zagraniczne miejsce pobytu. W dniu 22 października 2026 r. prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania wobec poszukiwanego, co umożliwiałoby wydanie listu gończego. Było to dzień po tym, jak po raz pierwszy publicznie podnieśliśmy, że konieczne jest jego opublikowanie. Wniosek o areszt został wycofany po dzisiejszym stawieniu się Michała K. do prokuratury. Prokuratura zmieniła kwalifikację prawną czynów Michała K. na surowszą, przyjmując art. 217a k.k., który zapewnia szczególną ochronę prawną osobom podejmującym interwencją na rzecz ochrony bezpieczeństwa ludzi lub ochrony bezpieczeństwa lub porządku publicznego. Wielokrotnie pisaliśmy o konieczności zastosowania w tej sprawie właśnie tego przepisu, przewidującego surowszą karę. Michał K. ma 43 lata, prowadzi własną działalność gospodarczą, nie był uprzednio karany zaś samochód Porsche nie jest jego własnością. Dziękujemy Wam za pomoc w nagłośnieniu tej sprawy. To dzięki Wam Michał K. stanął przed prokuratorem, a jego czyny zakwalifikowano surowiej niż początkowo. Możemy teraz zakończyć odliczanie dni bez odnalezienia sprawcy przez organy ścigania. @Policja_KRPII @Prok_Okreg_Wawa @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MKierwinski @w_zurek @czeslawmroczek @ArkadiuszMyrcha @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
19
56
5
412
9,915
EMERYCI ZAATAKOWANI PRZEZ KIEROWCĘ PORSCHE MIELI PECHA: NIE BYLI MEDYKAMI 18 dni temu będący w sile wieku kierowca Porsche brutalnie zaatakował na drodze emerytów: obcą mu 66-letnią kobietę, jej męża oraz 75-letniego pana Witolda, który stanął w ich obronie. Bił ich i kopał. W wyniku ataku starsza kobieta kilkukrotnie upadła - na asfalt i na maskę samochodu. Powodem miało być to, że mąż 66-letniej kobiety gestami zareagował na sposób jazdy kierowcy Porsche. Policja najpierw konsekwentnie odmawiała zajęcia się sprawą. Z uporem twierdziła, że zaatakowani emeryci muszą skierować sprawę do sądu. Robiła to, mimo że od początku z okoliczności zdarzenia wynikało, iż co najmniej pan Witold - jako osoba zaatakowana i najechana autem w związku z podjętą przez niego interwencją w obronie obcego małżeństwa - jest pokrzywdzonym przestępstwem, które Policja ma obowiązek ścigać z urzędu, bez konieczności złożenia zawiadomienia, tj. czynem opisanym w art. 217a KK. Świadkowie informowali również, że kierowca miał w aucie pistolet. Mimo to przybyła na miejsce Policja nie podjęła pościgu. Warto dodać, że nawet jeśli pominąć kwestię art. 217a KK, Policja - dysponując nagraniami brutalnego ataku oraz relacjami świadków publikowanymi w mediach - mogła samodzielnie skierować sprawę do prokuratury w celu zbadania, czy nie zachodzą przesłanki z art. 60 KPK pozwalające objąć ściganiem z urzędu czyn polegający na naruszeniu nietykalności cielesnej. Efekt? Mamy dziś 18. dzień od brutalnej napaści, a Policja w dalszym ciągu nie znalazła sprawcy, choć od dwóch tygodni zna jego tożsamość. Mimo problemów Policji z jego zlokalizowaniem prokuratura w dalszym ciągu nie wydała za nim listu gończego. Co jednak stałoby się, gdyby zaatakowani emeryci byli medykami? Państwo miałoby szczególne wytyczne nakazujące zdecydowaną i sprawną reakcję. Od 14.07.2025 r. obowiązują wytyczne Prokuratora Generalnego dotyczące prowadzenia postępowań o przestępstwa popełniane na szkodę osób udzielających świadczeń zdrowotnych. Czytamy w nich: 👉🏻 „niezwykle istotnym jest zwrócenie szczególnej uwagi prokuratorów na zapewnienie sprawnej reakcji prawno-karnej połączonej z nieuchronną i sprawiedliwą karą”. Prokurator Generalny zwraca uwagę na konieczność zapewnienia przez kierowników powszechnych jednostek organizacyjnych prokuratury bieżącej współpracy z Policją w celu zagwarantowania przepływu informacji o wszczęciu postępowań dotyczących przestępstw popełnionych na szkodę osób udzielających świadczeń zdrowotnych, a także o wydaniu postanowień o przedstawieniu zarzutów. Uzyskanie przez prokuratora informacji o toczących się postępowaniach już na ich wczesnym etapie ma umożliwić sprawną i adekwatną reakcję, w tym wnikliwą ocenę przesłanek zastosowania wobec podejrzanych środków zapobiegawczych, przede wszystkim w celu zapobieżenia popełnieniu przez nich kolejnych ciężkich przestępstw. Ma to również służyć realizacji głównego założenia wytycznych, jakim jest skuteczne i sprawne postawienie sprawców tej kategorii przestępstw przed wymiarem sprawiedliwości, m. in. poprzez rozpoznanie sprawy w trybie przyspieszonym. W komunikacie Prokuratury Krajowej czytamy: „Sprawcy czynów popełnionych na szkodę osób udzielających świadczeń zdrowotnych powinni być traktowani z należytą surowością w zakresie wymierzanych kar”, a także: „Prokuratorzy powinni składać wnioski o podanie wyroków skazujących do publicznej wiadomości. Ma to być wyraźny sygnał dla społeczeństwa, że agresja wobec osób niosących pomoc medyczną spotka się z nieuchronną karą”. Zgodnie z wytycznymi w Departamencie Postępowania Przygotowawczego Prokuratury Krajowej mają być opracowywane coroczne sprawozdania dotyczące ścigania przestępstw popełnionych na szkodę osób udzielających świadczeń zdrowotnych wraz z wnioskami dotyczącymi sposobu realizacji wytycznych. Efekt wytycznych? 🔴 31 sierpnia 2025 r. ratownik wysiadł z karetki, żeby udzielić pomocy pacjentowi. Został zaatakowany przez obcego mężczyznę - napastnik popychał go, szarpał za ubranie i kopał. Policja nie odesłała ratownika do sądu. Zabezpieczyła i przeanalizowała monitoring, ustaliła tożsamość napastnika i w niespełna dwie godziny od zdarzenia zatrzymała 26-latka. 🔴 Jeden z lipcowych weekendów 2025 r. w Zgorzelcu. Podczas udzielania pomocy mężczyzna odzyskał przytomność i zaatakował ratownika, naruszając jego nietykalność cielesną. Policja również nie odesłała ratownika do sądu. Sprawca został natychmiast zatrzymany przez Policję, a już po weekendzie, w poniedziałek, zapadł wyrok skazujący. Jeszcze tego samego dnia agresor został przekazany Straży Granicznej w celu podjęcia decyzji w sprawie jego deportacji. Pozostaje stwierdzić, że osoby zaatakowane przez kierowcę Porsche miały pecha. Nie są medykami. Są „tylko” starszymi ludźmi, którzy padli ofiarą brutalnej agresji mężczyzny będącego w sile wieku. Miała ona miejsce albo bez powodu albo z błahego powodu. Na takie sytuacje nie ma szczególnych wytycznych nakazujących zapewnienie sprawnej reakcji prawno-karnej połączonej z nieuchronną i sprawiedliwą karą. Jest tylko ludzka przyzwoitość policjantów i prokuratorów, którzy przecież mieli od początku prawne narzędzia, żeby zadziałać sprawnie i skutecznie. Najpierw więc sprawca nie był ścigany, następnie organy ścigania nie były w stanie go odnaleźć, a mimo to prokuratura nadal nie wydała za nim listu gończego. ŻĄDAMY OPUBLIKOWANIA LISTU GOŃCZEGO ZA SPRAWCĄ❗️ @Policja_KRPII @Prok_Okreg_Wawa @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MKierwinski @w_zurek @czeslawmroczek @ArkadiuszMyrcha @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
12
37
2
253
3,378
Wrogie twitty tylko screenem... Nie wiemy, jak Maksym, ale my działamy. – at Warsaw, Poland
10
8
394
39,302
Dzień 17. przypominania o tym, że kierowca Porsche kopał i bił 66 letnią kobietę i jej męża, a także 75 letniego Pana Witolda, który stanął w ich obronie, a Policja najpierw nie chciała zająć się sprawą, a teraz nie jest w stanie go znaleźć, choć od prawie dwóch tygodni zna jego tożsamość. Mimo problemów Policji z jego zlokalizowaniem, prokuratura w dalszym ciągu nie wydała za nim listu gończego. Żądamy jego publikacji! @Policja_KRPII @Prok_Okreg_Wawa @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MKierwinski @w_zurek @czeslawmroczek @ArkadiuszMyrcha @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
10
59
2
461
5,407
Dzień 16. przypominania o tym, że kierowca Porsche kopał i bił 66 letnią kobietę i jej męża, a także 75 letniego Pana Witolda, który stanął w ich obronie, a Policja najpierw nie chciała zająć się sprawą, a teraz nie jest w stanie go znaleźć, choć od ponad tygodnia zna jego tożsamość. Mimo problemów Policji z jego zlokalizowaniem, prokuratura w dalszym ciągu nie wydała za nim listu gończego. Żądamy jego publikacji! @Policja_KRPII @Prok_Okreg_Wawa @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MKierwinski @w_zurek @czeslawmroczek @ArkadiuszMyrcha @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
12
82
2
585
5,525
PROKURATURA: PRZESZUKALIŚMY PORSCHE, KTÓRYM PORUSZAŁ SIĘ SPRAWCA NAPAŚCI❗️ Dzisiaj rano otrzymaliśmy informację od rzecznika @Prok_Okreg_Wawa Pana prokuratura @MecPASkiba, że pojazd - którym poruszał się sprawca napaści na starsze małżeństwo i 75-letniego Pana Witolda, który stanął w ich obronie - został przeszukany oraz poddany oględzinom. Nie ujawniono w nim żadnych przedmiotów pochodzących z przestępstwa lub służących do popełnienia przestępstwa. Zostaliśmy ponadto poinformowani, że brak jest podstaw do zabezpieczenia pojazdu przez organy ścigania, natomiast szersze informacje podsumowujące dotychczasowe ustalenia procesowe zostaną przekazane mediom w komunikacie w pierwszych dniach listopada tego roku.  Ustaliliśmy, że Porsche zostało już przeszukane przez Policję w dniu 21.10.2026 r. - wtedy policjanci ustalili jego miejsce postoju. Co ciekawe, funkcjonariusze nie musieli otwierać go siłowo, ponieważ dostali się do niego za pomocą zabezpieczonego wcześniej kluczyka. Przypominamy, że w związku z wielodniową ciszą informacyjną organów ścigania, jako pierwsi poinformowaliśmy opinię publiczną o tym, że mniej więcej od czasu napaści Porsche znajduje się w jednym z garaży bloków na Pradze-Południe. Było to możliwe dzięki informacji od jednego z naszych czytelników. Dziękujemy red. @Tomasz_Molga @wirtualnapolska za pomoc w nagłośnieniu sprawy kierowcy Porsche, a także samodzielne sprawdzenie i potwierdzenie wiarygodności przekazanej przez nas informacji o miejscu postoju pojazdu. Już 15. dzień przypominamy, że Policja najpierw nie chciała zająć się sprawą tej brutalnej napaści, a teraz nie jest w stanie znaleźć sprawcy, choć od ponad tygodnia zna jego tożsamość Mimo problemów Policji z jego zlokalizowaniem, prokuratura w dalszym ciągu nie wydała za nim listu gończego. Rzecznik prokuratury zapewnia jednak, że reakcja organów ścigania jest właściwa. Dwa tygodnie temu będący w sile wieku kierowca Porsche brutalnie zaatakował na drodze emerytów: obcą mu 66-letnią kobietę, jej męża oraz 75-letniego mężczyznę, który stanął w ich obronie. Bił ich i kopał. W wyniku ataku starsza kobieta niejednokrotnie upadła - na asfalt, na maskę samochodu. Powodem miało być to, że mąż 66-letniej kobiety gestami zareagował na sposób jazdy kierowcy Porsche. Zdaniem wielu komentatorów państwo nawet nie jest w stanie ochronić przed brutalnym atakiem słabszych, starszych osób, a sytuacja przerosła organy ścigania. Żądamy listu gończego za sprawcą❗️ @Policja_KRPII @Prok_Okreg_Wawa @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MKierwinski @w_zurek @czeslawmroczek @ArkadiuszMyrcha @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
30
113
2
729
20,106
Stop Cham Warszawa retweeted
Replying to @czeslawmroczek
Dobry wieczór Panie Ministrze, czy możemy prosić o odpowiedź na nasz apel? Ta sprawa jest bardzo ważna dla tysięcy ludzi. Dziękujemy. nitter.gq/stop_cham_w_wa/status/…
Panowie Ministrowie @w_zurek, @ArkadiuszMyrcha, @MKierwinski, @czeslawmroczek, dwa tygodnie temu będący w sile wieku kierowca Porsche brutalnie zaatakował na drodze emerytów: obcą mu 66-letnią kobietę, jej męża oraz 75-letniego mężczyznę, który stanął w ich obronie. Bił ich i kopał. W wyniku ataku starsza kobieta niejednokrotnie upadła - na asfalt, na maskę samochodu. Powodem miało być to, że mąż 66-letniej kobiety gestami zareagował na sposób jazdy kierowcy Porsche. Mimo że 75-letni pan Witold stanął w obronie starszego małżeństwa, a następnie był bity, zaś sprawca najechał na niego autem, prokuratura prowadzi sprawę z łagodniejszą kwalifikacją prawną, niż pozwalają na to znowelizowane w tym roku przepisy chroniące osoby stające w obronie innych - art. 217a KK. Policja najpierw nie chciała zająć się sprawą. Po burzy medialnej w ciągu kilku dni ustaliła tożsamość sprawcy i ogłosiła, że podejmuje czynności w celu jego zatrzymania. Od tego czasu minęło półtora tygodnia, a Policja nadal go nie znalazła. Mimo że organy ścigania nie radzą sobie ze znalezieniem sprawcy, prokuratura nadal nie wydała listu gończego. Według relacji świadka zdarzenia kierowca miał w aucie pistolet i nóż. Tymczasem pozostawione przez niego Porsche stoi w garażu jednego z bloków na Pradze-Południe, o czym poinformował nas nasz czytelnik. Publikowaliśmy zdjęcie tego auta, a jego obecność potwierdził reporter WP. Nie wygląda na to, żeby Policja przeszukała samochód w celu zweryfikowania relacji świadka o nożu i pistolecie. Dlaczego? Co zrobiono, żeby sprawdzić tę informację? Wszystkie nasze wpisy, w których opisujemy tę sprawę, zostały wyświetlone TRZY MILIONY RAZY. Tylko dzisiejszy wpis, po zsumowaniu wyświetleń na X i Facebooku, osiągnął już 45 tys. wyświetleń. Dzisiejszy artykuł red. @Tomasz_Molga na @wirtualnapolska, w którym opisuje on bezradność organów ścigania, ma już 700 komentarzy na samej stronie WP. A mamy dopiero połowę dnia. Ludzie są zaniepokojeni bezradnością państwa. Pytają, jak to możliwe, że silny mężczyzna z Porsche bije na ulicy niemal przypadkowych emerytów i po dwóch tygodniach nadal pozostaje bezkarny? Kim jest, że organy ścigania są wobec niego bezradne? Osobą powiązaną z władzą? Osobą wysoko postawioną? Czy przez opieszałość organów ścigania zdołał zbiec za granicę? Co się dzieje, że państwo nie jest w stanie ochronić przed brutalnym atakiem nawet słabszych, starszych osób? Wysyłaliśmy do prokuratury pytania o aktualny stan sprawy, ale rzecznik nie chce udzielić nam żadnych informacji. Spotykamy się z komentarzami, że budzi to wątpliwości, bo przecież w wielu sprawach dotyczących przestępstw o poważniejszej kwalifikacji prawnej niemal na bieżąco poznajemy informacje o postępach w śledztwie. Dlaczego tutaj mamy ciszę? Ludzie obawiają się, że prokuratura coś ukrywa. Wierzymy, że te wszystkie powyższe zarzuty odnośnie do działania organów ścigania, z którymi można zapoznać się w komentarzach internautów, są nieprawdziwe, dlatego apelujemy do Panów o przyjrzenie się sprawie i uspokojenie opinii publicznej. Panowie Ministrowie, jeśli organy, za które odpowiadacie, nie radzą sobie i nie są w stanie uspokoić Polaków, to czy zostanie wreszcie opublikowany list gończy, aby sprawca został zatrzymany? Apelujemy o pilne wyjaśnienie sprawy! Apelujemy o pilne wykorzystanie wszystkich dostępnych środków, żeby sprawca nie pozostał bezkarny! Państwo musi zadziałać w tej sprawie sprawnie i skutecznie! @Policja_KRPII @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @Prok_Okreg_Wawa @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
4
34
406
Stop Cham Warszawa retweeted
Panowie Ministrowie @w_zurek, @ArkadiuszMyrcha, @MKierwinski, @czeslawmroczek, dwa tygodnie temu będący w sile wieku kierowca Porsche brutalnie zaatakował na drodze emerytów: obcą mu 66-letnią kobietę, jej męża oraz 75-letniego mężczyznę, który stanął w ich obronie. Bił ich i kopał. W wyniku ataku starsza kobieta niejednokrotnie upadła - na asfalt, na maskę samochodu. Powodem miało być to, że mąż 66-letniej kobiety gestami zareagował na sposób jazdy kierowcy Porsche. Mimo że 75-letni pan Witold stanął w obronie starszego małżeństwa, a następnie był bity, zaś sprawca najechał na niego autem, prokuratura prowadzi sprawę z łagodniejszą kwalifikacją prawną, niż pozwalają na to znowelizowane w tym roku przepisy chroniące osoby stające w obronie innych - art. 217a KK. Policja najpierw nie chciała zająć się sprawą. Po burzy medialnej w ciągu kilku dni ustaliła tożsamość sprawcy i ogłosiła, że podejmuje czynności w celu jego zatrzymania. Od tego czasu minęło półtora tygodnia, a Policja nadal go nie znalazła. Mimo że organy ścigania nie radzą sobie ze znalezieniem sprawcy, prokuratura nadal nie wydała listu gończego. Według relacji świadka zdarzenia kierowca miał w aucie pistolet i nóż. Tymczasem pozostawione przez niego Porsche stoi w garażu jednego z bloków na Pradze-Południe, o czym poinformował nas nasz czytelnik. Publikowaliśmy zdjęcie tego auta, a jego obecność potwierdził reporter WP. Nie wygląda na to, żeby Policja przeszukała samochód w celu zweryfikowania relacji świadka o nożu i pistolecie. Dlaczego? Co zrobiono, żeby sprawdzić tę informację? Wszystkie nasze wpisy, w których opisujemy tę sprawę, zostały wyświetlone TRZY MILIONY RAZY. Tylko dzisiejszy wpis, po zsumowaniu wyświetleń na X i Facebooku, osiągnął już 45 tys. wyświetleń. Dzisiejszy artykuł red. @Tomasz_Molga na @wirtualnapolska, w którym opisuje on bezradność organów ścigania, ma już 700 komentarzy na samej stronie WP. A mamy dopiero połowę dnia. Ludzie są zaniepokojeni bezradnością państwa. Pytają, jak to możliwe, że silny mężczyzna z Porsche bije na ulicy niemal przypadkowych emerytów i po dwóch tygodniach nadal pozostaje bezkarny? Kim jest, że organy ścigania są wobec niego bezradne? Osobą powiązaną z władzą? Osobą wysoko postawioną? Czy przez opieszałość organów ścigania zdołał zbiec za granicę? Co się dzieje, że państwo nie jest w stanie ochronić przed brutalnym atakiem nawet słabszych, starszych osób? Wysyłaliśmy do prokuratury pytania o aktualny stan sprawy, ale rzecznik nie chce udzielić nam żadnych informacji. Spotykamy się z komentarzami, że budzi to wątpliwości, bo przecież w wielu sprawach dotyczących przestępstw o poważniejszej kwalifikacji prawnej niemal na bieżąco poznajemy informacje o postępach w śledztwie. Dlaczego tutaj mamy ciszę? Ludzie obawiają się, że prokuratura coś ukrywa. Wierzymy, że te wszystkie powyższe zarzuty odnośnie do działania organów ścigania, z którymi można zapoznać się w komentarzach internautów, są nieprawdziwe, dlatego apelujemy do Panów o przyjrzenie się sprawie i uspokojenie opinii publicznej. Panowie Ministrowie, jeśli organy, za które odpowiadacie, nie radzą sobie i nie są w stanie uspokoić Polaków, to czy zostanie wreszcie opublikowany list gończy, aby sprawca został zatrzymany? Apelujemy o pilne wyjaśnienie sprawy! Apelujemy o pilne wykorzystanie wszystkich dostępnych środków, żeby sprawca nie pozostał bezkarny! Państwo musi zadziałać w tej sprawie sprawnie i skutecznie! @Policja_KRPII @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @Prok_Okreg_Wawa @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
25
69
5
368
7,312
Kiedy dwa dni temu informowaliśmy, że w jednym z garaży bloków na Pradze-Południe stoi Porsche, którym kierował sprawca napaści na 66 letnią kobietę, jej męża i 75 letniego Pana Witolda, który stanął w ich obronie, to pojawiło się kilka osób wątpiących w wiarygodność naszego wpisu. Informację o adresie, gdzie stoi auto, przekazaliśmy @Tomasz_Molga z @wirtualnapolska, który potwierdził jego obecność, a także zostawił kierowcy karteczkę: "Panie Kierowco, szuka Pana policja. Czas już zgłosić się do Komendy Rejonowej Policji II w Warszawie" Już 14. dzień przypominamy o tym, że Policja najpierw nie chciała zająć się sprawą brutalnej napaści kierowcy Porsche, a teraz nie jest w stanie go znaleźć, choć od ponad tygodnia zna jego tożsamość. Tymczasem, jak pisze red. Molga, „prok. @MecPASkiba, rzecznik @Prok_Okreg_Wawa, przekazał WP, że nie ma nowych informacji na temat poszukiwań kierowcy. – Zapewniam, że nasza reakcja jest właściwa. Gdy zostanie zatrzymany, policja ogłosi ten sukces – powiedział”. Mimo problemów Policji ze zlokalizowaniem sprawcy, prokuratura w dalszym ciągu nie wydała za nim listu gończego. Wierzycie, że reakcja prokuratury w tej sprawie jest właściwa? Wszyscy żądamy opublikowania przez prokuraturę listu gończego❗️ Link do artykułu @Tomasz_Molga wrzucamy niżej 👇🏻 @Policja_KRPII @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MKierwinski @w_zurek @czeslawmroczek @ArkadiuszMyrcha @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka
66
386
13
1,785
42,883
Panowie Ministrowie @w_zurek, @ArkadiuszMyrcha, @MKierwinski, @czeslawmroczek, dwa tygodnie temu będący w sile wieku kierowca Porsche brutalnie zaatakował na drodze emerytów: obcą mu 66-letnią kobietę, jej męża oraz 75-letniego mężczyznę, który stanął w ich obronie. Bił ich i kopał. W wyniku ataku starsza kobieta niejednokrotnie upadła - na asfalt, na maskę samochodu. Powodem miało być to, że mąż 66-letniej kobiety gestami zareagował na sposób jazdy kierowcy Porsche. Mimo że 75-letni pan Witold stanął w obronie starszego małżeństwa, a następnie był bity, zaś sprawca najechał na niego autem, prokuratura prowadzi sprawę z łagodniejszą kwalifikacją prawną, niż pozwalają na to znowelizowane w tym roku przepisy chroniące osoby stające w obronie innych - art. 217a KK. Policja najpierw nie chciała zająć się sprawą. Po burzy medialnej w ciągu kilku dni ustaliła tożsamość sprawcy i ogłosiła, że podejmuje czynności w celu jego zatrzymania. Od tego czasu minęło półtora tygodnia, a Policja nadal go nie znalazła. Mimo że organy ścigania nie radzą sobie ze znalezieniem sprawcy, prokuratura nadal nie wydała listu gończego. Według relacji świadka zdarzenia kierowca miał w aucie pistolet i nóż. Tymczasem pozostawione przez niego Porsche stoi w garażu jednego z bloków na Pradze-Południe, o czym poinformował nas nasz czytelnik. Publikowaliśmy zdjęcie tego auta, a jego obecność potwierdził reporter WP. Nie wygląda na to, żeby Policja przeszukała samochód w celu zweryfikowania relacji świadka o nożu i pistolecie. Dlaczego? Co zrobiono, żeby sprawdzić tę informację? Wszystkie nasze wpisy, w których opisujemy tę sprawę, zostały wyświetlone TRZY MILIONY RAZY. Tylko dzisiejszy wpis, po zsumowaniu wyświetleń na X i Facebooku, osiągnął już 45 tys. wyświetleń. Dzisiejszy artykuł red. @Tomasz_Molga na @wirtualnapolska, w którym opisuje on bezradność organów ścigania, ma już 700 komentarzy na samej stronie WP. A mamy dopiero połowę dnia. Ludzie są zaniepokojeni bezradnością państwa. Pytają, jak to możliwe, że silny mężczyzna z Porsche bije na ulicy niemal przypadkowych emerytów i po dwóch tygodniach nadal pozostaje bezkarny? Kim jest, że organy ścigania są wobec niego bezradne? Osobą powiązaną z władzą? Osobą wysoko postawioną? Czy przez opieszałość organów ścigania zdołał zbiec za granicę? Co się dzieje, że państwo nie jest w stanie ochronić przed brutalnym atakiem nawet słabszych, starszych osób? Wysyłaliśmy do prokuratury pytania o aktualny stan sprawy, ale rzecznik nie chce udzielić nam żadnych informacji. Spotykamy się z komentarzami, że budzi to wątpliwości, bo przecież w wielu sprawach dotyczących przestępstw o poważniejszej kwalifikacji prawnej niemal na bieżąco poznajemy informacje o postępach w śledztwie. Dlaczego tutaj mamy ciszę? Ludzie obawiają się, że prokuratura coś ukrywa. Wierzymy, że te wszystkie powyższe zarzuty odnośnie do działania organów ścigania, z którymi można zapoznać się w komentarzach internautów, są nieprawdziwe, dlatego apelujemy do Panów o przyjrzenie się sprawie i uspokojenie opinii publicznej. Panowie Ministrowie, jeśli organy, za które odpowiadacie, nie radzą sobie i nie są w stanie uspokoić Polaków, to czy zostanie wreszcie opublikowany list gończy, aby sprawca został zatrzymany? Apelujemy o pilne wyjaśnienie sprawy! Apelujemy o pilne wykorzystanie wszystkich dostępnych środków, żeby sprawca nie pozostał bezkarny! Państwo musi zadziałać w tej sprawie sprawnie i skutecznie! @Policja_KRPII @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @Prok_Okreg_Wawa @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
3
26
1,414
Panowie Ministrowie @w_zurek, @ArkadiuszMyrcha, @MKierwinski, @czeslawmroczek, dwa tygodnie temu będący w sile wieku kierowca Porsche brutalnie zaatakował na drodze emerytów: obcą mu 66-letnią kobietę, jej męża oraz 75-letniego mężczyznę, który stanął w ich obronie. Bił ich i kopał. W wyniku ataku starsza kobieta niejednokrotnie upadła - na asfalt, na maskę samochodu. Powodem miało być to, że mąż 66-letniej kobiety gestami zareagował na sposób jazdy kierowcy Porsche. Mimo że 75-letni pan Witold stanął w obronie starszego małżeństwa, a następnie był bity, zaś sprawca najechał na niego autem, prokuratura prowadzi sprawę z łagodniejszą kwalifikacją prawną, niż pozwalają na to znowelizowane w tym roku przepisy chroniące osoby stające w obronie innych - art. 217a KK. Policja najpierw nie chciała zająć się sprawą. Po burzy medialnej w ciągu kilku dni ustaliła tożsamość sprawcy i ogłosiła, że podejmuje czynności w celu jego zatrzymania. Od tego czasu minęło półtora tygodnia, a Policja nadal go nie znalazła. Mimo że organy ścigania nie radzą sobie ze znalezieniem sprawcy, prokuratura nadal nie wydała listu gończego. Według relacji świadka zdarzenia kierowca miał w aucie pistolet i nóż. Tymczasem pozostawione przez niego Porsche stoi w garażu jednego z bloków na Pradze-Południe, o czym poinformował nas nasz czytelnik. Publikowaliśmy zdjęcie tego auta, a jego obecność potwierdził reporter WP. Nie wygląda na to, żeby Policja przeszukała samochód w celu zweryfikowania relacji świadka o nożu i pistolecie. Dlaczego? Co zrobiono, żeby sprawdzić tę informację? Wszystkie nasze wpisy, w których opisujemy tę sprawę, zostały wyświetlone TRZY MILIONY RAZY. Tylko dzisiejszy wpis, po zsumowaniu wyświetleń na X i Facebooku, osiągnął już 45 tys. wyświetleń. Dzisiejszy artykuł red. @Tomasz_Molga na @wirtualnapolska, w którym opisuje on bezradność organów ścigania, ma już 700 komentarzy na samej stronie WP. A mamy dopiero połowę dnia. Ludzie są zaniepokojeni bezradnością państwa. Pytają, jak to możliwe, że silny mężczyzna z Porsche bije na ulicy niemal przypadkowych emerytów i po dwóch tygodniach nadal pozostaje bezkarny? Kim jest, że organy ścigania są wobec niego bezradne? Osobą powiązaną z władzą? Osobą wysoko postawioną? Czy przez opieszałość organów ścigania zdołał zbiec za granicę? Co się dzieje, że państwo nie jest w stanie ochronić przed brutalnym atakiem nawet słabszych, starszych osób? Wysyłaliśmy do prokuratury pytania o aktualny stan sprawy, ale rzecznik nie chce udzielić nam żadnych informacji. Spotykamy się z komentarzami, że budzi to wątpliwości, bo przecież w wielu sprawach dotyczących przestępstw o poważniejszej kwalifikacji prawnej niemal na bieżąco poznajemy informacje o postępach w śledztwie. Dlaczego tutaj mamy ciszę? Ludzie obawiają się, że prokuratura coś ukrywa. Wierzymy, że te wszystkie powyższe zarzuty odnośnie do działania organów ścigania, z którymi można zapoznać się w komentarzach internautów, są nieprawdziwe, dlatego apelujemy do Panów o przyjrzenie się sprawie i uspokojenie opinii publicznej. Panowie Ministrowie, jeśli organy, za które odpowiadacie, nie radzą sobie i nie są w stanie uspokoić Polaków, to czy zostanie wreszcie opublikowany list gończy, aby sprawca został zatrzymany? Apelujemy o pilne wyjaśnienie sprawy! Apelujemy o pilne wykorzystanie wszystkich dostępnych środków, żeby sprawca nie pozostał bezkarny! Państwo musi zadziałać w tej sprawie sprawnie i skutecznie! @Policja_KRPII @Policja_KSP @Prok_Regio_Waw @Prok_Okreg_Wawa @PolskaPolicja @PK_GOV_PL @MSWiA_GOV_PL @MS_GOV_PL @K_Galecka @MecPASkiba
25
69
5
368
7,312
Przepraszamy, wyświetleń już jest 75 tysięcy…
13
553