ℋℳ Helena Morgan retweeted
A wiecie, że Wojtek Czuchnowski obchodzi dziś 36. urodziny?
No to już wiecie.
Róbcie z tej wiedzy użytek!
100 lat, drogi @czuchnowskiw!
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Zbiórka dla chorego męża Danuty Stenki rozpoczęła się wczoraj. Celem jest zebranie 2 milionów złotych. Od wczoraj zebrano do tej chwili prawie 81 proc. tej sumy. Takie tempo jest możliwe, bo pomagają znani ludzie kultury, sztuki. My nie jesteśmy znani ludzie, nie nagłośnimy zbiórki dla naszego Przemka z taką mocą, jak mogą to robić sławne osoby z ogromnymi zasięgami. Ale możemy udowodnić Przemkowi i Ewie, także sobie samym, że mamy serca gorące i damy radę zebrać 1, 5 miliona zł dla Przemka. Na razie, choć zbiórka trwa już dłuższy czas, jest dużo za mało. Aktualnie 207 358 zł
Nie bądźmy słomianym ogniem, bo to wstyd. Wpłacajmy. Jest bardzo mało czasu.
pomagam.pl/cg9ca7
ℋℳ Helena Morgan retweeted
DZIĘKUJĘ, DZIĘKUJĘ 🤡🤡🍿🍿
Chciałbym serdecznie podziękować prawej stronie za jeden z najzabawniejszych zamachów stanu, jakie miałem przyjemność ostatnio przeżyć. 😂
Było absolutnie WSZYSTKO!
Reżim Tuska. Wyrwanie guzika prezydentowi. Próba otrucia w samolocie. Zawracanie samolotów nad Gibraltarem. Senegal. Diler szukający kluczy w TK. Pobicia sędziów. Ze trzy stany wojenne. Codziennie pucz z rana. Cięcie łańcucha sekatorem przez olimpijczyka. Prezes pod płotem. Zawały serca. Panikująca prawica. Dramatyczne apele. Gorączkowe modlitwy. Amerykański pułkownik. Niemieckie hełmy. Niemieckie wozy na autostradzie. Emeryci. Działkowcy. Zawałowcy. Sprzedaż koralików i zegarków. Różańce w dłoniach. Ostatni bastion demokracji. Zatkane toi toie. Nawet orędzie Krzysia Stanowskiego spod palm w Afryce było. A na wielki finał benefis Wójcika.
A wszystko dlatego, że Trybunał Konstytucyjny postanowił po 10 latach wziąć się do roboty. 😂😂😂
Jestem ukontentowany. Bawiłem się wybornie. 🤡😂🤡🎪‼️
@K_Stanowski
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Nie sztuka stanąć w tłumie w dużym mieście i wyrażać swoje poparcie lub jego brak.
Prawdziwą odwagę wykazują samotni bohaterowie, często z małych miast, którzy stają pod pręgierzem opinii lokalnych społeczności.
Dziś pod Sądem Rejonowym w Hrubieszowie w województwie lubelskim.
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Wyssali te teksty z mlekiem Tuska c’nie?
Tylko dla ludzi o mocnych nerwach, wchodzicie na własną odp.
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Szanowny Panie Profesorze, z wielką uwagą przeczytałem pańskie najnowsze gromy ciskane pod adresem obecnego obozu rządzącego w sprawie sytuacji wokół @TK_GOV_PL .
Zarzuca pan koalicji rządzącej, że zamiast podążać ścieżką legalnych reform i eksperckich map drogowych – takich jak chociażby 240-stronicowa publikacja Fundacji Batorego z lutego 2020 roku – poszła na skróty, utrzymując dysfunkcyjność sądu do celów politycznych, aż w końcu doprowadziła do siłowych rozstrzygnięć.
Przypomnijmy zatem fundamentalne tezy z tamtej publikacji, pod którymi się pan podpisywał:
- Nowe ustawy przywracające zgodność instytucji z Konstytucją.
- Uchwały parlamentarne w zakresie dopuszczalnym przez prawo.
- Wykorzystywanie orzeczeń Trybunału Sprawiedliwości UE.
Kontrola legalności konkretnych działań i powołań.
- Odpowiednie procedury dotyczące wadliwych rozstrzygnięć.
- Reforma administracji sądowej i prokuratury.
Brzmi pięknie i niezwykle akademicko.
Problem polega na tym, że teoria wydrukowana na papierze w lutym 2020 roku zderzyła się z brutalną rzeczywistością polityczną, w której państwo przez kolejne lata było rozjeżdżane przez obóz Zjednoczonej Prawicy.
Odłóżmy na chwilę uniwersyteckie katedry i spójrzmy na twarde fakty, które całkowicie wysadzają w powietrze pańską narrację o „winie Tuska”.
Co z pańskimi receptami zrobił rząd PiS?
Od momentu publikacji wspomnianych rekomendacji w lutym 2020 roku, @pisorgpl dzierżyło pełnię władzy w Polsce przez kolejne trzy lata (aż do jesieni 2023 r.).
Panie Profesorze, retoryczne pytanie: - czy obóz rządzony przez Kaczyńskiego zastosował chociaż jedną propozycję z pańskiego eksperckiego repertuaru?
- Czy PiS cofnął się o krok w sprawie nielegalnych sędziów-dublerów?
- Czy zrezygnowano z upolityczniania KRS?
- Czy posłuchano choćby jednego głosu rozsądku płynącego z konstytucyjnych analiz Fundacji Batorego?
Odpowiedź brzmi: nie.
Co więcej, zrobiono absolutnie wszystko dokładnie na odwrót. Instytucje państwowe zabetonowano jeszcze szczelniej, a Trybunał Konstytucyjny przekształcono w polityczną przybudówkę Nowogrodzkiej, której jedynym zadaniem było pieczętowanie bezprawia i odrzucanie jakiejkolwiek kontroli konstytucyjnej.
Próba kompromisu, która skończyła się politycznym plunięciem w twarz
Koalicja 15 października próbowała działać w duchu państwowym i naprawiać system legalną ścieżką. Doskonałym tego dowodem była próba reformy Krajowej Rady Sądownictwa.
Chcąc wyjść naprzeciw krytykom, przyjęto na listę kandydatów do nowej KRS formułę umożliwiającą także wejście osób wskazanych przez opozycję (PiS)– w imię politycznego pluralizmu i uzdrowienia sytuacji.
Kogo w ramach tego kompromisu wepchnął PiS?
Wybrano Piebiaka – postać, która w powszechnej świadomości prawniczej stała się wręcz synonimem upadku, upolitycznienia i moralnego bankructwa systemu sprawiedliwości minionej dekady.
A jak na tę wyciągniętą rękę i próby systemowego kompromisu zareagował Pałac Prezydencki?
19 lutego 2026 r. @NawrockiKn bez mrugnięcia okiem zawetował ustawę „O zmianie ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz ustawy – Kodeks wyborczy” (druk sejmowy nr 2108).
Każda próba legalnego dogadania się była przez obóz radykalnej prawicy torpedowana.
Ustawa naprawcza z 2024 roku
Przejdźmy do sedna – do kompleksowego pakietu ustaw reformujących Trybunał Konstytucyjny, przygotowanego i uchwalonego w 2024 roku przez nową większość parlamentarną.
Był to modelowy przykład realizacji postulatów naprawczych, o których tak głośno pan mówi:
1. Większość kwalifikowana 3/5: Wprowadzono zasadę, że Sejm wybiera sędziego TK większością 3/5 głosów, co miało ostatecznie uniemożliwić jakiejkolwiek jednej opcji politycznej samodzielne obsadzanie sądu i wymusić szeroki konsensus ponadpartyjny.
2. Depolityzacja i karencja:
Nałożono rygorystyczny, 4-letni okres karencji dla polityków – posłowie, ministrowie czy członkowie partii nie mieli prawa wejść do TK.
3. Transparentność i wysłuchania: Proces stał się w pełni otwarty, z obowiązkowymi wysłuchaniami publicznymi kandydatów.
4. Odblokowanie ślubowań: Zabezpieczono mechanizm zapobiegający szantażowi ze strony Prezydenta RP (w razie zwlekania ze ślubowaniem, sędzia mógł złożyć je przed Marszałkiem Sejmu lub notarialnie).
I co się stało z tym aktem dobrej woli i systemowej naprawy?
@AndrzejDuda odmówił jego podpisania i skierował ustawę w trybie kontroli prewencyjnej do... skompromitowanego politycznie Trybunału Konstytucyjnego.
Ostatecznie 29 lipca 2025 roku Trybunał Konstytucyjny (sygn. Kp 3/24) uznał kluczowe przepisy reformatorskie za niezgodne z Konstytucją RP, grzebiąc całą reformę opartą na większości 3/5 i karencji dla polityków.
Zablokowano drogę legislacyjną.
Gdyby Duda nie zablokował tych ustaw, a TK nie podjął tamtej politycznej decyzji – @MaciejBerek nigdy nie musiałby wchodzić w tryb obecnej, ostrej walki o przywrócenie funkcjonowania instytucji, a @NawrockiKn nie miałby dzisiaj pola do medialnych krzyków o "zamachu stanu".
Droga legalnego kompromisu została przez PiS obrócona w perzynę.
Kto ponosi winę za paraliż?
Panie Profesorie @wsamraz , patrząc na te fakty przez pryzmat pańskich własnych postulatów, na usta ciśnie sie pytanie:
Kierując się wyłącznie pańską wiedzą, dorobkiem i propozycjami zgłaszanymi na przestrzeni lat, jak można obwiniać obecną koalicję rządzącą o brak woli rozwiązania problemu TK na gruncie prawa, skoro każda próba legalnej, ustawowej reformy – od kompromisów w KRS po ustawę o TK z większością 3/5 – została brutalnie odrzucona, zablokowana i zatopiona weta Prezydenta oraz wyrokami politycznie zabetonowanego Trybunału?
Zrzucanie winy na rząd, który po latach dewastacji państwa próbuje ratować resztki konstytucyjnego porządku w warunkach permanentnego sabotażu ze strony dawnego układu, to odwracanie kota ogonem.
Łatwo z pozycji krytyka moralizować o "spiralach interpretacyjnych", kiedy ignoruje się fakt, że pacjent został otruty przez poprzedników, a każda próba podania odtrutki spotyka się z fizyczną blokadą drzwi do szpitala.
Praworządności nie da się przywrócić, prosząc przestępców o oddanie kluczy do sejfu.
Czas najwyższy nazwać rzeczy po imieniu – zamiast karmić złudzenia o czysto podręcznikowej demokracji w państwie, które przez dekadę celowo demontowano od środka.
Redaktor AtuśMi®
(kontakt/publikacje: @SmiechemGo)
#MarcinMatczak #TrybunałKonstytucyjny #Praworządność #KonstytucjaRP #Polska
Rozmawiam dzisiaj z dziennikarzem, który mówi, że politycy PO reagują na krytykę prawników w sprawie działań dotyczących TK (w tym moją) twierdzeniem, że jak ci prawnicy są tacy mądrzy, to niech powiedzą, jak lepiej można było to zrobić.
Szczerze mówiąc dawno mnie coś tak nie wkurzyło.
Mówiliśmy wam, jak to zrobić od 2019 roku, między innymi w 240-stronicowej książce „Jak przywrócić państwo prawa” opublikowanej przez Zespół Ekspertów Prawnych Fundacji Batorego. Ale wy byliście mądrzejsi. Opisał wasz pomysł na „przywracanie” Krzysztof Król na FB.
Prawnicy proponowali wam legalną drogę usunięcia dublerów z TK, ale wam, politykom, to się nie opłacało – gdybyście ich usunęli, usunęlibyście skazę na Trybunale, która pozwalała wam go lekceważyć i nie publikować wyroków. Podobnie nie opłacało się wam powoływać w terminie nowych sędziów – wszak głupio byłoby lekceważyć TK, w którym zasiadają wasi nominaci.
Dopiero gdy przyszła szansa na większośc w TK, uznaliście, że teraz można już go „naprawić”. Ale jak już się wzięliście za naprawianie, to z przytupem – wprowadzając sędziów do TK z policją, i z Maciejem Berkiem, byłym członkiem rządu, ogłaszającym, że teraz TK będzie już funkcjował normalnie.
Nie, nie będzie. I dobrze by było ustalić, jaka prawnicza głowa w rządzie stała za tym genialnym planem utrzymywania chorego TK w stanie wegetacji, niepublikowania wyroków, niepowoływania sędziów i pozbawiania ich wynagrodzeń.
Piątkowe wydarzenia nie były początkiem czegoś dobrego, ale końcem czegoś bezsensownego: szeregu decyzji rządu Donalda Tuska, które w przemyślany sposób nie miały na celu naprawienia TK, ale najpierw izolowania go jako ciała obcego, a następnie przejęcia jako swojego.
To od początku nie była strategia naprawy, ale strategia przejęcia. A jej finał wszyscy widzieliśmy w piątek i wszyscy, w tym przede wszystkim demokracja, zapłacimy za to, jak został on przeprowadzony.
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Jestem pod wrażeniem bardzo wysokiej kultury sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Potężny kontrast wobec tego, co prezentowali sobą Przyłębska, Pawłowicz, Muszyński czy Święczkowski
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Replying to @wirtualnapolska
Oto idealny przykład bezwstydnego, tabloidowego dziennikarstwa. Na główną wrzucić zdjęcie Tuska z karnie pochyloną głową i okrasić chwytliwym cytatem z Wąsika. Owszem, w tekście są komentarze krytyczne dla Nawrockiego. Sęk w tym, że większość tych tekstów już nie czyta. Celem takiego brukowego zabiegu jest walić po oczach komunikatem, z którym większość czytelników już zostanie: „Tusk poległ w konfrontacji z Nawrockim”, co jest kompletnie fałszywym obrazem dzisiejszej sytuacji. Podprogowo, cynicznie wtłaczaną dezinformacją. Wstyd.
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Proszę Państwa, jest apel. Doprawdy przestańcie się łudzić, że Duda cokolwiek załagodzi, że PiS się z czegokolwiek wycofa, że Kaczyński pójdzie po rozum do głowy. Nie. To Duda rozwalił Trybunał, to PiS nigdy nie ustępuje, to Kaczyński podpala Polskę. Żadnych negocjacji z nimi.
ℋℳ Helena Morgan retweeted
„W piątek 10. kwietnia 2020 przed południem limuzyna Jarosława Kaczyńskiego wjechała przez boczną bramę na Cmentarz Powązkowski w Warszawie, mimo że nekropolia jest zamknięta z powodu epidemii koronawirusa. Prezes PiS udał się na grób matki. Miał też odwiedzić symboliczną mogiłę Marii i Lecha Kaczyńskich..
Przypomnijmy, że nekropolia na Powązkach została zamknięta dla odwiedzających groby decyzją archidiecezji warszawskiej na polecenie rządu. Na teren cmentarza mogą wejść tylko uczestnicy pogrzebu (maksymalnie pięć osób).”
Czytaj więcej na wydarzenia.interia.pl/korona…
"...Nawrockiemu drzwi Trybunału Konstytucyjnego pomyliły się z wejściem do Grand Hotelu w Sopocie, a powierzony mu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej – z etatem nadgorliwego ochroniarza w podrzędnym lokalu..."
Sedno całej sprawy!🤣😂🤣😂🤣
Gdy król słońce Don Carlos pospiesznie przerwał swoją niezwykle ważną podróż służbową na słoneczną plażę w Dakarze, cały naród zamarł w napięciu.
Wrócił bowiem prosto pod Trybunał Konstytucyjny, żeby z dumą wprowadzić Bogdana Święczkowskiego z powrotem do jego gabinetu.
A wszystko to na żywo w @RepublikaTV – na oczach milionów patriotów pędzących pociągami z całej Polski pod budynek sądu konstytucyjnego!
Don Carlos wpadł z impetem, przedarł się do wnętrza budynku i... zderzył się z zagadką godną Sherlocka Holmesa.
Mimo postury wielkiej, nigdzie nie mógł wypatrzyć Święczkowskiego! W tej sytuacji Don Carlos, z całą elegancją forsując drzwi i jakże „kulturalnie” przestawiając sędzię Annę Korwin-Piotrowską – która odważyła się stanąć mu na drodze – z czułą pieśnią na ustach: „Proooooszę”, wprowadził do środka siebie oraz całą swoją świtę.
A miliony wiernych kibiców?
Cóż... zasnęły.
Tyle że nie w pociągach.
We własnych, ciepłych łóżkach.
A co działo się z wiceprezesem Bartłomiejem Sochańskim i jego bohaterskim, nocnym zrywem?
Otóż po krótkiej, ale treściwej rozmowie z innym sędzią TK, pan wiceprezes nagle zapragnął domowego ciepła.
Po pełnym emocji posiedzeniu w pałacowym salonie – w doborowym towarzystwie Don Carlosa, jego nadwornego giermka Boguckiego oraz klasycznego reprezentanta szkoły Mierny, Bierny, Ale Wierny, czyli Pierwszego Prezesa SN Kapińskiego – Sochański doszedł do wiekopomnego wniosku.
Oznajmił wszem i wobec, że on owszem, owszem, ale najbardziej na świecie to chce kakałka.
I to kakałko ma zamiar wypić wyłącznie we własnym, bezpiecznym domu.
Zdezorientowany i zmęczony buntownik został więc grzecznie odwieziony do domku, a historyczny „bunt Sochańskiego” dobiegł końca przy akompaniamencie cichego trzasku drzwi limuzyny.
Nawet on w porę zrozumiał, że ładuje się w grząskie, polityczne bagno.
Morał z tej bajki
Miliony obudziły się rano we własnych łóżkach, nieświadome wielkości minionych chwil.
Tylko co poniektórzy obserwatorzy (w tym niżej podpisany) musieli mocno przetrzeć oczy ze wstydu, oglądając tę bolesną żenadę.
Bo wyszło na to, że Karolowi Nawrockiemu drzwi Trybunału Konstytucyjnego pomyliły się z wejściem do Grand Hotelu w Sopocie, a powierzony mu urząd Prezydenta Rzeczypospolitej – z etatem nadgorliwego ochroniarza w podrzędnym lokalu.
Morał płynie z tego krótki i niezwykle pouczający:
Można robić medialny szum, wracać z drugiego końca świata, forsować drzwi i ściągać wozy transmisyjne, ale na koniec dnia rewolucja i tak rozbija się o prozaiczną rzeczywistość.
Człowiek zostaje sam w ciemnej kuchni... z kubkiem letniego kakałka i gigantycznym kacem moralnym.
Redaktor AtuśMi®
(kontakt/publikacje: @SmiechemGo)
#TrybunałKonstytucyjny #DonCarlos #Sochański #NocnyCyrok #SatyraPolityczna #Polska
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Chcecie resetu?
To poczekajcie jeszcze chwileczkę, jeszcze troszeczkę...
Po wyborach w 2027 roku zrobimy wam reset średniowiecza.
Targowica w Polsce się wreszcie skończy!
ℋℳ Helena Morgan retweeted
Nie wiem czy zdajecie sobie z tego sprawę ale już oficjalnie idzie w sieci narracja od ruskich, żeby obalić rząd premiera @donaldtusk. To element wojny hybrydowej. Z tą narracją jedzie również opozycja.
Łączyć kropki …































